Wiadomością dnia było dziś przejęcie numeru "10" przez Lamine Yamala. 18-latek zagra w nowym sezonie z legendarnym numerem, który należał m.in. do Ronaldinho czy Leo Messiego. Którzy piłkarze mogą jeszcze zmienić numer?
Jeśli chodzi o innych piłkarzy Barcelony, którzy mogą w tym sezonie zmienić numer na koszulce, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na tych, którzy do tej pory występowali jako gracze drużyny rezerw. Konkretnie chodzi o Marca Bernala (do tej pory "28"), Gerarda Martína (35) i Hectora Forta (38). Wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2025/26 będą już pełnoprawnymi członkami pierwszego zespołu.
Obecnie wolne są następujące numery: 12, 14, 19 i 22, a po możliwym odejściu Pau Victora również 18. Właśnie "osiemnastkę" mógłby przejąć Gerard Martin, który w wywiadzie dla Mundo Deportivo przyznał, że jego idolem jest Jordi Alba. Piłkarz Interu Miami nosił ten numer przez 11 sezonów spędzonych na Camp Nou. Inny były lewy obrońca Barçy, Eric Abidal, nosił z kolei "22".
Trudniej jest z kolei przypisać potencjalny numer Bernalowi i Fortowi. Każdy z wymienionych w mniej lub bardziej pasowałby danemu zawodnikowi.
Ciekawą sytuację mamy też w gronie bramkarzy. Na ten moment wszystkie dopuszczalne numery, czyli 1, 13 i 25 są zajęte przez odpowiednio Ter Stegena, Iñakiego Penę i Wojciecha Szczęsnego, choć Polak, podobnie jak nowy nabytek Joan García, nie jest jeszcze zarejestrowany w LaLidze. Wiele wskazuje na to, że klub opuści wkrótce Peña, a Barça liczy też na odejście Ter Stegena. W ten sposób zwolniłaby się "jedynka" i "trzynastka". Być może właśnie nr 1 czeka na Joana Garcíę. Były bramkarz Espanyolu nosi nawet rękawice z tym numerem, co pokazywała Barca.
Komentarze (20)