Gdzieś w cieniu zamieszania związanego z Markiem-Andre ter Stegenem pojawiła się ciekawa informacja dotycząca bonusów za ostatni mecz poprzedniego sezonu. Beneficjentem mógł być Robert Lewandowski.
Wczoraj Javier Gascon z Mundo Deportivo pisał o złości Ter Stegena, ponieważ Niemiec nie zagrał w starciu z Athletikiem w ostatniej kolejce LaLigi i tym samym nie mógł otrzymać premii związanej z liczbą występów w Barcelonie. Odniósł się do tego inny przedstawiciel tej redakcji Fernando Polo. Według dziennikarza klub zaprzecza, że chciał w ten sposób "zaoszczędzić", argumentując, że inny zawodnik, który grał w tym pojedynku, strzelił gola i dzięki temu zgarnął odrębny bonus.
Jeżeli te informacje są prawdziwe, tylko dwóch piłkarzy mogło otrzymać taką premię za kolejnego gola – Robert Lewandowski lub Dani Olmo. Polak zanotował dwa trafienia, a Hiszpan zdobył jedną bramkę w samej końcówce rywalizacji. Dla Olmo był to 10 gol w sezonie LaLigi, w dodatku z rzutu karnego. Z kolei Lewandowski zdobył swoją setną bramkę w barwach Blaugrany.
Warto jednak zwrócić uwagę, że Olmo w ostatnich dwóch kolejkach LaLigi spędził na murawie raptem 30 minut. Z kolei Lewandowski, mimo trudów sezonu i bycia blisko 10 lat starszym, dalej grał w podstawowym składzie, choć Barcelona miała już pewne mistrzostwo. Już wtedy można się było zastanawiać, dlaczego Lewy jest tak forsowany po intensywnej kampanii, gdy można było dać pograć Pau Victorowi po całych rozgrywkach na ławce.
Występ Lewandowskiego w „meczu o nic” miał pewne konsekwencje. To spotkanie z Athletikiem było wyrzucane napastnikowi, gdy ten odmówił przyjazdu na zgrupowanie reprezentacji Polski, argumentując, że potrzebuje odpoczynku. Wszystko skończyło się odebraniem mu opaski kapitańskiej przez Michała Probierza. To z kolei pociągnęło za sobą decyzję Lewego o rezygnacji z gry w kadrze prowadzonej przez tego selekcjonera, który ostatecznie stracił posadę po klęsce w Finlandii.
Nie ma oczywiście pewności, czy to Lewandowski zgarnął premię. Jeżeli doniesienia okazałyby się prawdziwe, kandydatem jest jednak tylko on i Dani Olmo, bo tylko oni trafiali do siatki w meczu z Athletikiem.
Komentarze (38)