W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o młodych skrzydłowych, którzy mogliby stać się realnymi opcjami dla pierwszej drużyny. Media wielokrotnie wspominały o Janie Virgilim, który ostatecznie nie pojechał na presezon. Z kolei pozytywne sygnały dał Pedro Fernández „Dro”, prezentując się z dobrej strony w meczach przedsezonowych i potwierdzając, że może z powodzeniem operować na lewej flance. Do kadry dołączył także Ronny Bardghji, a dodatkową opcją pozostaje Toni Fernández, imponujący wachlarzem zagrań, kreatywnością i pewnością siebie. Choć wachlarz dostępnych skrzydłowych dla pierwszej drużyny wydaje się szeroki, warto skierować uwagę na dwóch innych zawodników, którzy zasługują na szczególne wyróżnienie i uważną obserwację. Mowa o Samakou Nomoko i Ruslanie Mbie.
Samakou Nomoko urodził się w 2008 roku i w nadchodzącym sezonie będzie występował w juvenilu A. Zobaczymy go w Lidze Młodzieżowej UEFA, a ewentualny debiut w rezerwach również pozostaje realnym scenariuszem, zwłaszcza biorąc pod uwagę poziom rywalizacji w Segunda Federación.
Nomoko to skrzydłowy o bardzo dynamicznym profilu – wyróżnia się przyspieszeniem, zmianami tempa, świetnym balansem ciała oraz wysoką jakością w ostatniej fazie akcji. Często doprowadza piłkę do linii końcowej i potrafi precyzyjnie dograć zarówno górą, jak i po ziemi. Jego gra charakteryzuje się wszechstronnością – potrafi funkcjonować szeroko, blisko bocznej linii, ale równie dobrze odnajduje się w zejściach w pole karne. Rzadko decyduje się na uderzenia zza szesnastki po zejściu do środka – preferuje dynamiczne wejścia w okolice pola karnego, gdzie może kreować okazje bramkowe bądź szukać indywidualnego rozwiązania w dryblingu zakończonego strzałem z bliższej odległości. Istotnym atutem Nomoko jest możliwość gry po obu flankach, co zwiększa jego potencjał w kontekście ewentualnej rywalizacji o miejsce w pierwszym zespole. Poradzi sobie też na środku ataku.
Ruslan Mba to z kolei zawodnik urodzony w 2010 roku. Jego występy przyciągają uwagę nie tylko obserwatorów La Masii, lecz także ekspertów analizujących rozwój młodych talentów w całej Europie. Śmiało można określić go mianem jednego z najciekawiej zapowiadających się skrzydłowych swojego rocznika na kontynencie.
Ruslan wyróżnia się przebojowością, świetnie ułożoną lewą nogą, pewnością siebie w dryblingu oraz imponującym przyspieszeniem. Potrafi błyskawicznie zmieniać tempo i podejmować decyzje w ułamku sekundy, co czyni go niezwykle trudnym do zatrzymania. Najczęściej gra na lewym skrzydle, gdzie chętnie wchodzi w bezpośrednie pojedynki, wykorzystując swoją szybkość i zwrotność. Wygrywa starcia w polu karnym i dzięki znakomitemu przyspieszeniu na pierwszych metrach z łatwością zostawia rywali w tyle. Dobrze radzi sobie również w aspekcie kreacji, choć pod tym względem ustępuje nieco Nomoko. Analizując profil i styl gry Mby, można dostrzec podobieństwa do byłego wychowanka akademii, Jordiego Mbouli.
Niektórzy o Ruslanie mogli usłyszeć rok temu, gdy młody skrzydłowy zabłysnął w starciu z Bayernem, kiedy to strzelił hattricka i do tego dołożył dwie asysty. W tym roku Mba będzie mógł podpisać profesjonalną umowę z klubem.
Zarówno Samakou Nomoko, jak i Ruslan Mba reprezentują profil skrzydłowych, których rozwój może w dłuższej perspektywie znacząco wzmocnić kadrę Barcelony. Nomoko już teraz imponuje dojrzałością w grze, dynamiką i wszechstronnością, co czyni go kandydatem do szybszego wejścia na wyższy poziom rywalizacji. Mba z kolei, mimo młodszego wieku, wyróżnia się nieprzeciętnym potencjałem indywidualnym - jego przebojowość i technika sprawiają, że bywa określany jednym z najbardziej obiecujących skrzydłowych swojego rocznika w Europie. Obu warto uważnie obserwować, zwłaszcza w tym sezonie.
Komentarze (5)