27 sierpnia 2024 roku Marc Bernal doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego i zewnętrznej łąkotki lewego kolana. Kiedy Barça opublikowała raport medyczny, ustaliła 12-miesięczny okres niezdolności do gry dla piłkarza. Wczoraj minął rok od kontuzji, a stacja radiowa RAC1 przeprowadziła z tej okazji wywiad z bratem Marca Bernala, Tonim.
– Długo czekał na ten moment, a teraz, gdy widzi już koniec, jest jeszcze bardziej zmotywowany i ma większą ochotę – wyznał Toni, który towarzyszył Markowi przez cały ten proces.
Nie był to jednak łatwy rok. – Były lepsze i gorsze momenty, ponieważ widzisz, że nie możesz robić rzeczy, które robiłeś wcześniej. To był długi i trudny proces. Nie zawsze jest się w dobrym nastroju, ale w głębi serca była nadzieja na powrót. Najtrudniejszy moment był po operacji, kiedy musiał mieszkać przez półtora miesiąca w hotelu. Był w La Masii i nie mógł tam normalnie funkcjonować na co dzień – podkreślił Toni.
Celem jest, aby Marc został dopuszczony do gry przed czwartą kolejką ligową przeciwko Valencii, po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej. Jednak jego brat apelował o zachowanie ostrożności. – Nie ma konkretnej daty. Chodzi o to, aby stopniowo nabierał formy i rytmu oraz starał się wykorzystać nadarzające się okazje. Widzieliśmy już inne przypadki zawodników, którzy powracali po tego typu kontuzjach i byli tak młodzi, że pierwsze miesiące były dla nich trudniejsze.
Przez ten rok 18-letni pomocnik Barçy mógł trenować, aby nabrać masy mięśniowej. – W codziennej rutynie, przy tak dużej liczbie meczów, nie ma czasu na pracę nad innymi aspektami, nad którymi mógł pracować przez ostatnie dwanaście miesięcy. W dolnej części ciała miał już dużo mięśni, ale w górnej części ciała nabrał dodatkowej masy mięśniowej.
– Nauczył się również być silnym psychicznie. W trudnych chwilach stara się dostrzegać pozytywne strony, doceniać małe rzeczy i widzieć, że z każdej sytuacji można wyjść. Zawsze trzeba starać się znaleźć najlepsze rozwiązanie i stawić mu czoła z jak największym entuzjazmem – podsumował Toni.
Komentarze (2)