Barcelona nie miała wczoraj na murawie żadnych piłkarskich argumentów i musiała uznać wyższość rywala ze stolicy Hiszpanii.
Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi prowadzącego Rafała Kowalczyka oraz eksperta od ligi hiszpańskiej - Maćka Miko.
Czy dało się podejść inaczej do meczu?
Maciek: "Mogliśmy i powinniśmy zagrać inaczej, ale jeśli nigdy próbowaliśmy grać w inny sposób to trudno forsować inne rozwiązanie na mecz z Realem Madryt".
"Kompletnie nie rozumiem obecności Koundé na murawie. Gra fatalnie zarówno z piłką, jak i bez niej".
"Nie widziałem zaangażowania, podejmowania walki z rywalem. Biegaliśmy obok piłkarzy Realu, w ostatnim czasie udawało się wygrywać, ale tym razem graliśmy po prostu z lepszą drużyną".
Nieuznany rzut karny w drugiej minucie
Maciek: "Zależy z jakiego ujęcia patrzeć na tę sytuację. Archivo VAR opiera się na powtórce, która jednoznacznie wskazuje na jedenastkę. Natomiast Soto Grado otrzymał na monitorze inne, znacznie lepsze ujęcie, gdzie to Vinícius wkłada nogę poza swój tor biegu".
Spalony przy bramce Mbappe
Maciek: "W powtórce wydawało się, że Mbappe otrzymał piłkę od zawodnika Barcelony. Mam również wątpliwości co do rysowania linii. Przychylam się do decyzji sędziego, bo nie mam jak udowodnić, że było inaczej, ale gdyby taka sytuacja miała miejsce po stronie Barcelony lub gdyby Real nie wygrał, to myślę, że mógłby mieć o to pretensje".
Linia obrony
Maciek: "Nasi obrońcy kompletnie nie koncentrują się na zawodnikach wbiegających, ale na przecięciu podania albo złapaniu rywala na spalonym. Zupełnie inaczej niż w tamtym sezonie, gdy szefem obrony był Iñigo Martínez. Jeżeli nie będziemy pilnować piłkarzy wbiegających nam za plecy to nie ma znaczenia, czy będzie to Mbappe, czy zawodnik Olympiakosu, Girony czy Sevilli".
Faul Huijsena na Cubarsím?
Szalsu, uczestnik czatu, zwrócił uwagę, że uderzenie łokciem nie ma znaczenia, ponieważ piłka i tak była poza zasięgiem obrońcy Barcelony.
Maciek: "Trudno spodziewać się tego, że VAR będzie gwizdać takie sytuacje, skoro w poprzednich spotkaniach takie sytuacje w ogóle nie były odgwizdywane".
"Nie mam zamiaru bronić drużyny, że sędzia w ten lub inny sposób ją skrzywdził, skoro drużyna sama się nie broni".
Rzut karny po zagraniu ręką Erica Garcíi?
Maciek: "Oczywisty rzut karny. Celowe zagranie Garcíi, ruch ręką do piłki".
Wojciech Szczęsny
Maciek: "Kapitalna parada przy rzucie karnym, ale w mojej opinii gdybyśmy mieli w bramce Joana Garcíę, moglibyśmy tego meczu nie przegrać. Trudno mi jednak pochwalić jakiegokolwiek bramkarza, który pozwala, żeby piłka latała w poprzek pola bramkowego tam i z powrotem".
"Koniec końców był jednak najlepszym zawodnikiem Barcelony w tym meczu".
Lamine Yamal
Zdaniem Rafała młody piłkarz Barcelony sam nakłada na swoje barki zbyt duży ciężar.
Maciek: "Koledzy podawali mu piłkę, żeby coś podryblował, i nawet jak mu się to udało, to zaraz pojawiał się drugi rywal i ją wybijał".
"Lamine zapowiadał przed meczem wielkie rzeczy i to jest okej, kiedy umiesz dowieźć pewne rzeczy. Jeśli nie umiesz, stajesz się pośmiewiskiem".
"Na pewno mu się za to dostanie w Hiszpanii. I dobrze, bo może czas uświadomić go, że nie jest jeszcze zawodnikiem, który sam wygrywa mecze. Lamine musi posypać głowę popiołem i na poważnie zająć się piłką nożną".
Hansi Flick
Maciek: "Niestety to trener doprowadził do tego, że jesteśmy zbyt jednowymiarową drużyną - na wszystkie pytania mamy tylko jedną odpowiedź".
Rafał zapytał, czy Flick rzeczywiście jest winny wszystkiemu, skoro zarząd tak źle przepracował okres transferowy.
Maciek: "Każdy ma swój zakres odpowiedzialności. Oczywiście stan kadry mu w tym nie pomaga, ale w mojej opinii Flick powinien mieć opracowane kilka różnych rozwiązań".
Kto nie widział jeszcze odcinka, ten może nadrobić zaległości tutaj:
Cały podcast można posłuchać również na Spotify i Apple Podcasts.
Komentarze (3)