Jednym z największych problemów Barcelony - poza nie najlepszą grą - w tym sezonie są kontuzje. Ostatnio z gry wypadł Pedri, dalej niedostępny jest Raphinha, a z pewnymi dolegliwościami od długiego czasu zmaga się Lamine Yamal. Według Heleny Condis z radia COPE, w Barçy dochodzi do pewnych nieporozumień i braku komunikacji na linii sztab medyczny - fizjoterapeuci.
COPE:
Barcelona zmierzy się dziś o 18:30 z Elche po porażce z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. To ważny mecz do tego, by poprawić nastroje w zespole. Hansi Flick nie będzie mógł skorzystać z Pedriego, który doznał kontuzji mięśniowej w lewej nodze. Celem jest powrót zawodnika po przerwie reprezentacyjnej w listopadzie.
To uraz, którego nikt się nie spodziewał - nawet Hansi Flick. Trener tłumaczył na konferencji prasowej: - Byliśmy tym bardzo zaskoczeni, gdy przyjechaliśmy, ponieważ po meczu w Madrycie czuł tylko lekki dyskomfort, lekkie zmęczenie. Powiedział „ok”, potem sprawdziliśmy to i wyszło, że jest kontuzja. Jak mówiłem wcześniej, musimy to zaakceptować.
Niewątpliwie, kontuzje są największym wrogiem Barcelony. Helena Condis w programie Tiempo de Juego stwierdziła, że istnieje pewien dystans między sztabem medycznym a fizjoterapeutami. Przykładem ma być sytuacja z Ferranem Torresem. Hansi Flick wykluczył go z gry przed meczem z Olympiakosem, a ostatecznie zawodnik znalazł się w kadrze i na ławce rezerwowych po konsultacjach z trenerami przygotowania fizycznego.
Aż trzynastu zawodników Barcelony doznało kontuzji na początku trwającego sezonu i choć obecnie największym zmartwieniem jest brak Pedriego, to kolejnym piłkarzem, który wciąż nie doszedł do pełni sił, jest Lamine Yamal.
Młody zawodnik nie pokazał pełni swojego potencjału w meczu z Realem Madryt i nadal odczuwa drobne dolegliwości. Helena Condis ujawniła również, że gdy 18-latek trenuje z dużą intensywnością, wieczorem pojawia się u niego ból. Właśnie tak było w tym tygodniu. Dodatkowo, klub zasięga zewnętrznych opinii, pozostając w stałym kontakcie z własnym sztabem medycznym. Mimo to, wszyscy lekarze wykluczyli konieczność operacji, choć zalecili zawodnikowi większą konsekwencję w wykonywaniu codziennych ćwiczeń i ścisłe trzymanie się instrukcji klubu.
Komentarze (6)