Sebastian Staszewski, autor biografii "Lewandowski prawdziwy", opowiada też u Bogdana Rymanowskiego o tym, jaki wpływ ma Robert Lewandowski na zwalnianie trenerów, którzy przeszkadzają mu w osiąganiu najwyższych celów. Dziennikarz wspomina m.in o Ancelottim w Bayernie i Xavim w Barcelonie.
Sebastian Staszewski: To szaleństwo, to pragnienie, to głębokie pragnienie wygrywania sprawia, że Robert stosuje bardzo prosty podział w swoim życiu: to znaczy, ci, którzy pomagają mu osiągać sukces, to są przyjaciele, a ci, którzy mu przeszkadzają, to są wrogowie.
- Myślę, że w pewnym sensie przyłożył rękę do zwolnienia Carlo Ancelottiego, bo nie podobało mu się między innymi to, że asystent Carlo Ancelottiego popala papierosy na treningu, a treningi są zbyt mało intensywne. Podobnie było w przypadku Xaviego.
- Czy Robert stwierdził, że skoro Xavi już nie dowozi, to trzeba zmienić Xaviego? Xavi to wiedział. Laporta mówi w tej książce, oficjalnie i pod nazwiskiem, że Xavi przyszedł do Deco, dyrektora sportowego, z listą, pokazał mu listę piłkarzy, których już nie chce w przyszłym sezonie, i na tej liście był Robert Lewandowski.
- Xavi wiedział, że Robert Lewandowski stał się jego "szatnianą" opozycją. No ale tak pokazało życie, że to Xavi musiał opuścić klub. Przyszedł Hansi Flick i nagle Robert Lewandowski rozegrał fantastyczny sezon z mistrzostwem i półfinałem Ligi Mistrzów. Ale tak – w kwestii wygrywania Robert Lewandowski jest bezwzględny.
Komentarze (28)