Pod koniec października pojawiła się informacja, że Barcelona rozważa rozegranie jeszcze w grudniu, przed przerwą świąteczną, meczu towarzyskiego w Peru. Wygląda na to, że te plany spełzną jednak na niczym.
Jak podają Sergi Sole i Ramon Fuentes z Mundo Deportivo, Barça wykluczyła opcję rozegrania sparingu w Peru, za co mogła otrzymać od 7 do 8 milionów euro. Klub uznał, że po spotkaniu ligowym z Villarrealem 20 grudnia nie ma wystarczająco dużo czasu, aby zorganizować pojedynek towarzyski w Ameryce Południowej jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Na poziomie logistycznym nie dało się wszystkiego zaplanować tak, aby dać piłkarzom odpowiednią liczbę wolnych dni, zgodnych z umową z Hiszpańskim Stowarzyszeniem Piłkarzy.
Dziennikarze podkreślają jednak, że Barcelona nie zrezygnuje ze swoich zamiarów. Teraz będzie próbowała znaleźć odpowiednią datę w przyszłości na zorganizowanie sparingu w Peru. Do rozważanych opcji należą marcowa przerwa reprezentacyjna lub koniec sezonu, o ile Barça nie dostanie się do finału Ligi Mistrzów. Peruwiański dziennikarz (ponad 100 tysięcy obserwujących na X) Gustavo Peralta Coello potwierdza, że Barcelona nie przyleci do jego kraju w grudniu, ale jest już porozumienie ws. przybycia w... lutym 2026 roku. Informacje są zaskakujące, bo nie ma wtedy żadnej przerwy reprezentacyjnej, a mogą odbywać się potyczki pucharowe.
Sole i Fuentes donoszą, że nadal istnieje opcja zaplanowania meczu towarzyskiego w Maroku. W tym przypadku problem stanowi jednak Puchar Narodów Afryki, który rozpoczyna się właśnie w tym kraju 21 grudnia. A według przepisów AFE Barça musiałaby wrócić do Hiszpanii 22 grudnia o 23:59. Zatem rozegranie spotkania w Afryce również wydaje się nierealne, nawet jeśli sama podróż mogłaby rozpocząć się rano, z powrotem wieczorem tego samego dnia.
Komentarze (2)