Miguel Galan: Javier Tebas na 100% zostanie zdyskwalifikowany

Mateusz Doniec

24 listopada 2025, 10:38

Jijantes, Mundo Deportivo

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Miguel Galan, prezes CENAFE (Krajowe Centrum Szkolenia Trenerów Piłki Nożnej) oraz stowarzyszenia Przejrzystość i Demokracja w Sporcie, który złożył skargę na Javiera Tebasa, pojawił się na kanale Jijantes u Gerarda Romero tuż po tym, jak media poinformowały, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu wszczyna postępowanie przeciwko prezesowi LaLigi. Zdaniem Galana Tebas zostanie na 100% zdyskwalifikowany. Oprócz tego Miguel Galán prosi Laportę w liście, aby wystąpił przeciwko Tebasowi.

"Javier Tebas zostanie w 100% zdyskwalifikowany. Istnieje podobieństwo do sprawy Ángela Maríi Villara, którego oskarżyłem o naruszenie obowiązku neutralności. Podstawy prawne tej decyzji pokrywają się z podstawami naruszenia popełnionego przez Tebasa" - powiedział Miguel Galan na kanale Jijantes. Dodał też, że istnieje możliwość, iż Jon Uriarte, prezes Athleticu, zostanie wezwany do złożenia zeznań jako świadek w związku z tym, że informacja ujawniona rzekomo przez Tebasa została wykorzystana do zablokowania transferu Nico do Barçy. "Barça jest klubem najbardziej dyskryminowanym przez Tebasa" - skwitował Galan.

"Osoby z otoczenia Tebasa pogratulowały mi. Teraz wszyscy dobrze się z nim dogadują. Zobaczymy, czy jutro wyda oświadczenie" - stwierdził Galan. Wypowiedzi te pochodzą z piątku, a do dziś Javier Tebas się do nich nie odniósł. Prezes LaLigi skupił się raczej na przemówieniu Florentino Péreza oraz na kolejnym wyznaniu sympatii kibicowskich.

"Nadszedł czas Tebasa, jego cykl dobiegł końca. Nadal ma czas, aby zrezygnować, zanim zostanie pozbawiony uprawnień. Ja i 18 socios Barcelony mamy nadzieję, że uda nam się go powstrzymać" - powiedział Galan, a następnie dodał: "Gdyby Barça kierowała się logiką prawną, wystąpiłaby w postępowaniu jako strona poszkodowana; mogłaby dochodzić odszkodowania w wysokości milionów euro za nieudany transfer Nico Williamsa oraz za ujawnienie, że nie było remisu 1:1" - stwierdził u Gerarda Romero, ale według Mundo Deportivo poszedł też o krok dalej...

Jak donosi Ramon Fuentes, Miguel Galan napisał list w imieniu swoim oraz 18 socios klubu do Joana Laporty z prośbą o to, by prezydent wystąpił przeciwko Tebasowi. Galán w swoim piśmie przypomina: "12 sierpnia ubiegłego roku, ja w imieniu tego Stowarzyszenia i 18 socios pańskiego klubu, złożyliśmy zawiadomienie do Najwyższej Rady Sportu (CSD) i jej prezesa, José Manuela Rodrígueza Uribesa, wnosząc o wszczęcie postępowania i nałożenie sankcji w postaci odwołania pana Javiera Tebasa Medrano, prezesa LaLigi, za domniemane popełnienie pięciu bardzo poważnych naruszeń". Zwraca uwagę, że LaLiga miała naruszyć "poufność co najmniej w dwóch przypadkach".

Pierwszym, według Galána, był "2 kwietnia bieżącego roku, kiedy LaLiga publicznie ogłosiła, że nie autoryzuje operacji lóż VIP o wartości 100 milionów euro, mimo że w grudniu ubiegłego roku operacja ta została dopuszczona - informacja, która zgodnie z raportem audytorów Barcelony powinna była pozostać poufna". A drugim - "usunięcie tej informacji ze strony internetowej La Ligi, w odpowiedzi na skargi FC Barcelony dotyczące jej ujawnienia".

W konsekwencji Galán zwraca się do prezydenta Barçy, aby wystąpił jako strona poszkodowana, a nawet podjął działania karne, ponieważ "ostateczna decyzja Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, niezależnie jaka, będzie miała natychmiastowy i bezpośredni wpływ na sferę prawną, sportową, ekonomiczną i na prawa FC Barcelony".

Według Galana klub ma legitymację czynną, by wystąpić jako poszkodowany, ponieważ w sytuacji, gdyby potwierdzono naruszenie obowiązku poufności przez prezesa LaLigi w odniesieniu do jej sprawozdań finansowych, można byłoby wszcząć postępowanie karne za domniemane ujawnienie tajemnicy, a także drogę cywilną o odszkodowanie liczone w milionach euro - w związku z nieudanym transferem Nico Williamsa po spotkaniu prezesa LaLigi z Athletikiem, podczas którego ujawniono dane finansowe FC Barcelony".

Tego działania - jak podkreśla - domaga się nie tylko sam Miguel Galán, ale "również masa społeczna barcelonismo, która nie pojmuje, dlaczego nie złożył pan zawiadomienia przeciwko prezesowi LaLigi. [...] Grupa stojąca za skargą na pana Tebasa to ta i żadna inna; czyli 18 socios FC Barcelony oraz Stowarzyszenie Przejrzystość i Demokracja w Sporcie. Nie może pan zapominać, że skarga została złożona przez 18 socios pańskiego klubu, których pan reprezentuje".

Galán kontynuuje, przypominając w swoim liście, że "Javier Tebas oskarżył FC Barcelonę o korupcję sportową w Kongresie Deputowanych, przed wszystkimi posłami. Krótko mówiąc, jeśli on wystąpił jako poszkodowany w sprawie Negreiry, pan ma obowiązek wobec swoich socios wystąpić jako poszkodowany".

Laporta powiedział już jednak w sobotę przed starciem z Athletikiem, że jego zdaniem to zły pomysł: "To zostało zainicjowane przez pewną grupę, nie wiem, przez kogo. W swoim czasie rozmawialiśmy z prezesem LaLigi i ta kwestia została załatwiona. Nie sądzę, żeby to była dobra wiadomość w tych chwilach, ponieważ nasze relacje z LaLigą stają się coraz lepsze. Nie wiem, skąd podchodzą te próby odsunięcia prezesa LaLigi. Nie do końca im ufam – powiedział prezydent.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze