Joan Laporta odpowiada Pérezowi: Real Madryt ma obsesję na punkcie Barcelony

Mateusz Doniec

28 listopada 2025, 15:00

YT: Jijantes

36 komentarzy

Fot. Getty Images

Joan Laporta znalazł w końcu okazję, by odpowiedzieć na słowa Florentino Péreza ze zgromadzenia socios Realu Madryt. Podczas prezentacji książki Principado azulgrana: un país con sentimiento culé (Księstwo barcelońskie: kraj z uczuciami culé).  Prezydent Barçy znów wykazał się słowotwórstwem, mówiąc, że Real Madryt ma "barcelonitis", czyli w wolnym tłumaczeniu obsesję, kompleks Barcelony.

Joan Laporta: Wiem, że jeśli na zgromadzeniach Realu Madryt mówi się o Barçy, to znaczy, że mają barcelonitis (obsesję na punkcie Barcelony, kompleks Barcelony). Być może mówi się o Barçy po to, by odwrócić uwagę od innych spraw, które pewnie nie idą im najlepiej, a z drugiej strony to także ta obsesja, jaką mają, by próbować przyćmić albo próbować zaciemnić, być może, najwspanialszą erę w historii Barçy - tę z lat 2004–2015, kiedy Barça stała się światowym punktem odniesienia dzięki temu, co wygraliśmy, jak to wygraliśmy i jak graliśmy. I czuliśmy się klubem bardzo kochanym na całym świecie, tak jak teraz, kiedy radość wróciła do barcelonismo. Być może teraz są w momencie, w którym ogarnia ich panika na wypadek, gdyby Barça - skoro znów się odradzamy - miała przeżyć kolejny okres świetności taki jak ten, który próbują pomniejszać albo próbują zdyskredytować.

- Nie pozwolimy na to ze strony Barçy. Nie pozwolę nikomu atakować Barçy z taką bezkarnością. A jeśli mają barcelonitis, to powiem, że bardzo dobrze. Bardzo dobrze, niech dalej tkwią w tym stanie, ale niech się nie zabierają za Barçę. Niech zajmą się swoimi problemami, które na pewno mają, jak wszyscy. A my w tym sensie jasno mówimy, że na to nie pozwolimy. I że to jest całkowicie oczywiste. A ta próba przeciągania akt sprawy Negreiry, przedłużania jej, wiedząc, że tam nic nie ma... Może po to, by usprawiedliwić to, co mówi ich telewizja. Bo to, co mówi ich telewizja, moim zdaniem naprawdę nadaje się do zbadania. Bo jeśli to nie jest próba wpływania na arbitrów, to niech ktoś mi to bardzo dobrze wyjaśni. Widać przecież wyraźnie, że telewizja Realu Madryt tydzień w tydzień próbuje wpływać na sędziów. Bo, cóż, to jest po prostu haniebne. Są, powiedzmy, cyniczni, mówiąc, że sędziowie sprzyjają Barçy, kiedy historycznie wystarczy zobaczyć, kim byli prezesi Komitetu Technicznego Sędziów. Mówię: prezesami. Socios Realu Madryt, byli działacze Realu Madryt, byli piłkarze Realu Madryt... a niektórzy tego nawet nie ukrywali.

- Rozumiem to socjologiczne madridismo, które istnieje, zwłaszcza w stolicy. Ale niech nam nie próbują dawać lekcji, a przede wszystkim niech nie próbują przyćmić, zaciemnić ani zdyskredytować najlepszej ery w historii Barçy. Myślę, że obiektywnie rzecz biorąc Barça miała w świecie futbolu ogromny, bardzo silny ciężar gatunkowy, bo na to zapracowaliśmy. Bo byliśmy rozpoznawani za to, co wygrywaliśmy, podziwiani za to, jak graliśmy, wszyscy próbowali nas naśladować - i nadal tak jest - a do tego byliśmy lubiani, bo Barça przekazywała bardzo piękne emocje, jak teraz.

- Uważam, że oni teraz mają po prostu panikę, bo Barça wysyła sygnały, że do barcelonismo wróciła radość, że mamy zespół młodych, przygotowanych ludzi, którzy mają teraźniejszość i mają przyszłość, i że zrobiliśmy to wszystko ogromną pracą, z dużą, powiedziałbym, ostrożnością, bo mieliśmy trudną sytuację ekonomiczną. Klub jest już finansowo uratowany, jest w procesie odbudowy ekonomicznej, w procesie odbudowy na wszystkich płaszczyznach. Osiągamy to. Radość wróciła do barcelonismo i być może to ich przeraża - że Barça znów może się odrodzić i rozpocząć kolejny świetny etap w swojej historii. A pomyślcie, że, że już go zaczęliśmy. Poprzedni sezon był sezonem historycznym, w którym wygraliśmy Superpuchar Hiszpanii - z Realem Madryt - wygraliśmy Puchar - w finale z Realem Madryt - i wygraliśmy także ligę, rywalizując z Realem Madryt. Dla mnie Real Madryt jest naszym rywalem, bardzo godnym konkurentem, zawsze go szanowałem, ale nie może być tak, że na zgromadzeniu Realu Madryt mówi się tyle o Barçy po to, by zdyskredytować świetną erę w historii Barçy. A potem, by opowiadać rzeczy niezgodne z prawdą, jak w sprawie Negreiry.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze