Betis – Barcelona: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

7 grudnia 2025, 05:28

29 komentarzy

Real Betis

RBB

Herb Real Betis

3:5

Herb Real Betis

FC Barcelona

FCB

  • Antony Matheus 6'
  • Diego Llorente 85'
  • Cucho Hernandez 90' (k.)
  • 11', 13', 40' Ferran Torres 
  • 31' Roony Bardghji 
  • 59' (k.) Lamine Yamal 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty ligowego pojedynku z Betisem zdaniem redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: Ferran niczym klasowa dziewiątka, odważny Roony, doskonały Pedri

Mecz na La Cartuja nie rozpoczął się dobrze dla Barcelony. Szybka bramka mogła skomplikować sytuację, ale wtedy do akcji wkroczył Ferran Torres. Grając na pozycji środkowego napastnika najpierw znakomicie zaatakował bliższy słupek i wykończył dośrodkowanie Koundé niczym klasowa dziewiątka, a dwie minuty później dał prowadzenie, finalizując akcję Roony’ego. Jeszcze przed przerwą skompletował hat-tricka po strzale zza szesnastki i rykoszecie. Pierwsze 45 minut w wykonaniu Ferrana było doskonałe. Świetnie spisał się również Bardghji, który w odróżnieniu od Rashforda był ciągle pod grą, a do asysty dołożył też ładną bramkę. W środku pola tradycyjnie królował Pedri, notując tym razem dwie asysty i świetnie dyrygując zespołem. Kiedy opuszczał boisko, Barcelona prowadziła 5:1.

Poza tym warto wyróżnić Lamine Yamala i Erica, którzy świetnie wywiązywali się z ról, których jednak zwykle nie pełnią. Młody skrzydłowy tym razem pełnił funkcję podwieszonego za napastnikiem ofensywnego pomocnika, świetnie łącząc zadania ofensywne (trzy podania kluczowe, trzy dryblingi i bramka z rzutu karnego) z defensywnymi (trzy odbiory – drugi wynik w zespole). Środek pola świetnie uzupełniał Eric García, podając z 93% skutecznością i skutecznie stopując rywali (pięć odbiorów). Wreszcie solidną zmianę dał też Bernal, który co prawda nie ustrzegł się błędów, jednak – co ważniejsze – w kilku akcjach pokazał swój ogromny potencjał, zarówno w odbiorze, jak i w ofensywie, prezentując się przy tym wyraźnie lepszą motorykę.

Najgorsze: dziurawa defensywa, mierny Fermín, Rashford w cieniu kolegów

Kiedy tracisz trzy bramki, to jakieś problemy muszą się uwidocznić. Obrońcy nie ustrzegli się błędów i dotyczy to całej czwórki z podstawowego składu oraz zmienników. Koundé sprokurował jedenastkę, a Cubarsí, Gerard Martín i Balde bywali spóźnieni. W efekcie z bezpiecznego 5:1 zrobiło się 5:3, a mogło być nawet bardziej nerwowo. Fatalną zmianę dał Fermín, który podejmował praktycznie same złe decyzje jakby miał klapki na oczach. Zirytował tym przede wszystkim Lamine Yamala, który trzykrotnie świetnie pokazywał się na skrzydle i nie otrzymał podania. Od Ferrana, Lamine Yamala i Roony’ego wyraźnie odstawał także Marcus Rashford, mając mniejszy udział w budowaniu akcji i dodatkowo marnując stuprocentową sytuację do zdobycia bramki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze