Barcelona – Eintracht: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

9 grudnia 2025, 23:43

18 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:1

Herb FC Barcelona

Eintracht Frankfurt

FRA

  • Jules Koundé 50', 53'
  • 21' Ansgar Knauff 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku Barcelony z Eintrachtem Frankfurt zdaniem redakcji FCBarca.com? 

Najlepsze: trzy punkty i Koundé w ofensywie

W dzisiejszym spotkaniu najważniejsze były punkty. Bez zdobycia kompletu w najbliższych meczach nie ma mowy o zakończeniu fazy ligowej w najlepszej ósemce. Dało się odczuć, że zawodnicy zdają sobie z tego sprawę i preferują bardziej cierpliwe rozgrywanie oraz ograniczenie ryzyka. Niestety wystarczyła jedna strata Lamine Yamala, by konieczne było odrabianie strat. Po przerwie swoją najsilniejszą broń zaprezentował Rashford, asystując przy pierwszej bramce Koundé. Francuz trafił po raz drugi zaledwie trzy minuty później, wykorzystując tym razem centrę Lamine Yamala. Może nie jest to najlepsza recenzja gry napastników, jeśli najgroźniejszym zawodnikiem zespołu jest prawy obrońca, liczy się jednak efekt końcowy – zwycięstwo.

Poza Francuzem i jego efektywnością w ofensywie warto wyróżnić Erica Garcíę, który znów ciężko pracował przez 90 minut oraz zmienników – Marcusa Rashforda oraz Ferrana Torresa. Anglik poza asystą dodał trochę dynamiki, a Hiszpanowi zabrakło trochę szczęścia, by zamienić jedną z trzech błyskotliwych akcji na gola.

Najgorsze: brak pomysłu i Koundé w defensywie

Barcelona miała w tym meczu blisko 76% posiadania piłki i operowała nią z 90% dokładnością. Brakowało jednak pomysłu na to, jak sforsować defensywę Eintrachtu. Duże problemy miał Lamine Yamal, który udane akcje przeplatał z fatalnymi, kończącymi się stratami szarżami. Niewielkim wsparciem był Fermín, a Robert Lewandowski nie potrafił się uwolnić spod opieki obrońców. 

Osobny akapit należy się defensywie. W zasadzie każdy miał swoje problemy – Cubarsí nie był w stanie nawet bezpiecznie wybić piłki, Gerard Martín miał pewne problemy z właściwym ustawieniem się i bywał spóźniony podobnie jak Balde, a Jules Koundé kolejny mecz w sezonie notował fatalne wręcz straty, będąc najbardziej „elektrycznym” zawodnikiem Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze