Szwedzki skrzydłowy mógł w ostatnim czasie narzekać na brak minut na boisku. Po czterech meczach z rzędu, spędzonych w całości na ławce rezerwowych, Roony Bardghji otrzymał szansę gry w wyjściowej jedenastce z Realem Betis i ją wykorzystał. Zdobył bramkę oraz zanotował asystę. Mimo to, w kolejnych dwóch spotkaniach na murawie spędził zaledwie 5 minut. Czy zobaczymy 20-latka od pierwszej minuty w pucharowym starciu z Guadalajarą?
W trakcie spotkania na La Cartuja w Sewilli nie tylko popisał się fantastycznym trafieniem, pokazał, że jest gotowy wnieść coś do zespołu Hansiego Flicka. Szwed oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, z kim rywalizuje o miejsce w składzie. Mając Lamine Yamala jako konkurenta do gry na prawym skrzydle nie można oczekiwać wielu szans na pokazanie swoich umiejętności i przydatności dla drużyny, dlatego Roony wie, że musi wykorzystać każdą minutę spędzoną na boisku.
Także na innych pozycjach. Ostatnie minuty w meczu z Osasuną spędził na lewym skrzydle, czyli pozycji na której nie zwykł występować, ale musi brać pod uwagę to, że Flick może chcieć ustawiać go w przyszłości właśnie na lewej flance. Niemiecki szkoleniowiec nie zamyka się na jedną pozycję dla piłkarza. Podobnie robi z Lamine Yamalem, Raphinhą, czy Ferranem Torresem.
''Możemy traktować Roony'ego jako napastnika, ofensywnego pomocnika, zarówno wyjściowego składu, jak i wchodzącego z ławki. Myślimy nie tylko o tym, kto rozpocznie mecz, ale także o tym, kto będzie w stanie go dokończyć'' - mówił niedawno Hansi Flick. Wszystko wskazuje na to, że już jutro Roony Bardghji dostanie kolejną szansę gry w wyjściowym składzie. Barça rozpoczyna zmagania w Pucharze Króla meczem z Guadalajarą. Kalendarz jest bardzo napięty, co powoduje, że spodziewać się można wielu rotacji. Dla niektórych piłkarzy może to być bardzo ważny mecz w kontekście reszty sezonu.
Komentarze (11)