Nerwowo w Realu Madryt. Klubowa telewizja znów bezpardonowo zaatakowała hiszpańskich sędziów, a Los Blancos są również oburzeni Sprawą Negreiry i apatią w tym zakresie ze strony RFEF i LaLigi.
Takie doniesienia przedstawia dobrze zorientowany w sprawach związanych z decydentami hiszpańskiego futbolu oraz z Realem Madryt Joaquín Maroto z ASa. Według niego RFEF i LaLiga wysłały swoich przedstawicieli prawnych na ostatnie przesłuchania w sądzie. Prawnik pierwszego z podmiotów nie zadał jednak żadnego pytania zeznającemu prezydentowi Barcelony Joanowi Laporcie. Z kolei LaLiga poruszyła tylko jeden temat: czy prawdą jest, że syn Negreiry towarzyszył sędziom na Camp Nou.
„Ich pasywność odzwierciedla niewielkie zainteresowanie dotarciem do sedna sprawy” – miały zapewnić Maroto jego źródła w Realu. Dalej pisze on, że pasywność obu adwokatów oburzyła Los Blancos, ale nie wywołała zdziwienia, ponieważ rozumie się, że to było logiczne stanowisko po tym, jak prezes Komitetu Technicznego Arbitrów Fran Soto powiedział w Sprawie Negreiry, że „Wyrządza nam znaczną szkodę i im wcześniej się zakończy, tym lepiej dla wszystkich. Musimy o tym zapomnieć i zostawić to za sobą”.
Komentarze (16)