Marcelo w luźnej rozmowie ze streamerem DjMarii0 wrócił do całej swojej kariery, wspominając rywali, którzy najbardziej dawali mu się we znaki, oraz poruszając aktualne tematy piłkarskie. Były obrońca Realu Madryt mówił o faworytach nadchodzącego mundialu, sytuacji Brazylii z Ancelottim, Neymarze, a także wskazał piłkarza Barcelony, którego bez wahania widziałby dziś w Madrycie. Na koniec nie zabrakło nieśmiertelnego pytania: Messi czy Cristiano.
DjMarii0: Trzech skrzydłowych, przy których mówiłeś sobie "uff, zaraz mnie zamieszają, są strasznie męczący". Z całej kariery.
Marcelo: Messi, jasne. Messi numer jeden. [Jesús] Navas też, bardzo mi utrudniał grę. I jeden, który dla ludzi był "normalny", ale grało się przeciwko niemu bardzo trudno: Xabi Prieto z Realu Sociedad. Był wysoki, ale grał bardzo dobrze. Myślałem: "ten nie będzie biegał, nic nie zrobi, a to był crack. Jest jeszcze jeden: Pedrito z Barcelony.
Zbliża się mundial. Która reprezentacja jest faworytem?
Trudno powiedzieć, bo teraz wszystkie reprezentacje są imponujące. Myślę, że to pierwszy mundial, na który topowe kadry dojadą w pełni sił. Francja, Brazylia, Hiszpania.
Jak widzisz Brazylię?
Bardzo dobrze. Teraz z Ancelottim... trzeba uważać. Brazylia zawsze jest faworytem.
A Neymar?
Myślę, że powinien wrócić do reprezentacji. Uważam, że powinien jechać na mundial. Myślę, że futbol jest mu winien coś wielkiego. Jemu i Cristiano też. Portugalia jest teraz bardzo mocna.
Jakiego piłkarza Barçy wziąłbyś do Realu Madryt, tak od razu?
Teraz? Cóż, wszyscy mówią "Lamine, Lamine...". Tak, uwielbiam Lamine’a, ale ja wziąłbym Pedriego. Ma w sobie pewne cechy Realu Madryt.
Pytanie, które słyszą wszyscy: Messi czy Cristiano?
Mówiłem o tym wiele razy. Cristiano jest top, top, top. Wiele osób mówi, że Cristiano jest taki tylko dlatego, że ciężko pracuje i tak dalej, ale żeby grać na najwyższym poziomie przez tyle lat, to coś znaczy. Messi jest niesamowity. Top, top, top. Niesamowity. Cristiano też jest niesamowity, ale ja zostaję przy Cristiano, bo lewa, prawa, głowa, biegnie dalej, dalej i dalej. Idzie, idzie. Messi również jest niesamowity. Mieliśmy szczęście oglądać ich obu. Wszyscy cieszyliśmy się grą obu. Ja nie grałem z dwoma, tylko z jednym. Ja cieszyłem się grą z Cristiano, a z tym drugim... Ja jestem "Cristiano do śmierci". Ale to nie znaczy, że... "Cristiano jest tu, a Messi tam nisko". Nie. Obaj są niesamowici.
Komentarze (25)