Lamine Yamal i Omar El Hilali mieli odpowiednio tylko trzy i siedem lat w dniu, w którym Barça i Espanyol rozegrały na stadionie RCDE Stadium, wówczas jeszcze Cornellà-El Prat, derby tak wyrównane pod względem klasyfikacji, jak te, które odbędą się w sobotę pomiędzy pierwszą a piątą drużyną w tabeli.
18 grudnia 2010 roku Espanyol trenowany przez Mauricio Pochettino, zajmował czwarte miejsce z 28 punktami po 15. kolejce, 12 punktów za Barçą, liderem z Pepem Guardiolą na czele. Obecnie Espanyol Manolo Gonzáleza zajmuje piąte miejsce z 33 punktami, 13 punktów za liderem Barçą Hansiego Flicka, który ma jednak rozegrany jeden mecz więcej (18).
Sytuacja jest bardzo podobna, ale istnieje jedna zasadnicza różnica. Jeśli w ostatnich dniach tematem rozmów jest przewidywalne wrogie przyjęcie Joana Garcíi, to wtedy tematem rozmów było wdzięczne powitanie Andrésa Iniesty, ponieważ była to jego pierwsza wizyta na stadionie Espanyolu po tym, jak zadedykował zmarłemu Daniemu Jarque bramkę, która zapewniła Hiszpanii mistrzostwo świata w 2010 roku.
Wtedy zmierzyły się ze sobą niepokonana na własnym boisku drużyna Espanyolu (siedem zwycięstw w siedmiu meczach) i przerażająca na wyjeździe drużyna Barçy (siedem zwycięstw w siedmiu meczach). Początkowa równowaga ustąpiła jednak miejsca festiwalowi Barçy (1:5 – Pedro x2, Villa x2, Xavi). Oswaldo strzelił honorowego gola dla Espanyolu.
W XXI wieku jeszcze tylko dwa mecze derbowe, w których gospdarzem był Espanyol, miały podobne sytuacje w tabeli przed spotkaniem. Oba odbyły się na Montjuïc. W 14. kolejce LaLigi w sezonie 2007/08 drużyna Ernesto Valverde zajmowała 4. miejsce, gdy gościła Barçę, która była 3. z Frankiem Rijkaardem. Iniesta i Corominas strzelili bramki w meczu, który zakończył się wynikiem 1:1. W 7. kolejce ligi 2004/05 piąta drużyna gościła pierwszą (tak jak teraz). Barça wygrała 1:0 dzięki bramce Deco, obecnie dyrektora sportowego klubu.
Komentarze (5)