Po końcowym gwizdku, oznaczającym triumf Barcelony, w loży VIP wszyscy zwrócili swoje oczy w kierunku najwyższych przedstawicieli obu klubów. Florentino Pérez pogratulował Laporcie zdobycia tytułu, o czym w wywiadzie wspomniał prezydent FC Barcelony. Joan Laporta odniósł się również do samego finału i drogi, którą zaczyna triumf w Superpucharze Hiszpanii.
''Florentino mi pogratulował, a przed meczem serdecznie się przywitaliśmy. To samo stałoby się w odwrotnej sytuacji'' - tłumaczył Laporta, który przed finałem powiedział, jak obecnie wyglądają relacje z klubem ze stolicy Hiszpanii.
''Jestem bardzo zadowolony. Nasza drużyna prezentuje piłkarskie widowiska, takie jak dzisiaj. Mówimy, że jesteśmy jedną wielką rodziną i to prawda'' - stwierdził, podreślając jak ważne jest połączenie zawodników z akademii oraz tych pozyskanych z innych miejsc. Prezydent wyraził również uznanie dla sztabu oraz personelu medycznego, których uważa za architektów sukcesu.
''Byliśmy w lepszej dyspozycji, ale w finale nie ma faworytów. Zaczęliśmy dobrze, potem oni wyrównali, sytuacja mogła się skomplikować, ale zespół to przezwyciężył. Byliśmy zdenerwowani, to normalne w finale. Podobał mi się przebieg meczu, zacięty i ciekawy. Zdobycie Superpucharu zapoczątkowało drogę, którą przeszliśmy w zeszłym sezonie i która zakończyła się trzyma tytułami. Liczymy, że w tym roku również będzie pięknie''.
''Raphinha zdobył dwie bramki, a mógł mieć więcej. Narzuca intensywność i tempo, ale to wysiłek całego zespołu. Siłą tej grupy jest to, że grają koletywnie i dobrze rozwiniętym systemem'' - powiedział prezydent o bohaterze spotkania, nie zapominając o Ronaldzie Araujo, dla którego była to szczególna chwila po jego problemach. Joan Laporta określił Urugwajczyka jako bardzo podekscytowanego i szczęśliwego.
Komentarze (1)