Sporo po meczu Barcelony z Realem Sociedad mówi się o sędziowaniu. Głos ws. postawy Gila Manzano zabrał nawet Frenkie de Jong. Archivo VAR również nie szczędziło krytycznych słów pod adresem arbitra, którego występ oceniono na „2” w dziesięciostopniowej skali. Poniżej zamieszczamy opis przedstawiony przez ten portal.
KRYTERIA: Bardzo chaotyczne sędziowanie Jesúsa Gila Manzano w meczu Real Sociedad – Barcelona, w którym musiał mierzyć się z kilkoma kontrowersyjnymi akcjami i aż dwukrotnie był wspomagany przez VAR. Dodatkowo SAOT przedstawił dość dziwną analizę gola Lamine’a Yamala anulowanego z powodu spalonego. Również zarządzanie doliczonym czasem gry było co najmniej dyskusyjne.
KARTKI: Arbiter z Estremadury pokazał łącznie sześć żółtych kartek, także w tym aspekcie będąc dość nieregularnym.
KONTROWERSJE: Spotkanie przyniosło aż trzy poważne kontrowersje, z czego dwie zostały skorygowane przez VAR. Pierwsza dotyczyła faulu na Kubo przed golem Fermína, który [Gil Manzano] uznał, lecz musiał później sprawdzić sytuację przy monitorze. W drugiej połowie po raz drugi musiał się do niego udać, aby wyrzucić z boiska Carlosa Solera za bardzo brzydki faul na Pedrim. Ponadto SAOT potwierdził anulowanie gola Lamine’a Yamala po analizie, która budzi wiele wątpliwości. Należy podkreślić, że Gil Manzano podyktował również rzut karny, który ostatecznie został anulowany z powodu bardzo wyraźnego wcześniejszego spalonego zawodnika Barcelony.
Komentarze (7)