Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z Realem Oviedo zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: zwycięstwo i powrót na fotel lidera
Po dzisiejszym spotkaniu trudno tak naprawdę wyróżnić jednego zawodnika. Na wysokości zadania w kluczowych momentach stanęli Dani Olmo, Raphinha oraz Lamine Yamal, zdobywając po jednej bramce. Dani do gola dołożył jeszcze ładną asystę, ale w przekroju całego meczu był nierówny. Także Lamine Yamal choć popisał się pięknym trafieniem i kilkoma świetnymi podaniami, to jednak przegrywał pojedynki (tylko jeden udany drybling) i notował straty. Na szczęście taka gra wystarczyła, by wysoko pokonać Real Oviedo i powrócić na fotel lidera. Przy tym Balde i Koundé mogli trochę odpocząć rozgrywając mniej minut, a Cancelo czy Casadó zyskali szansę na ogranie się przed kluczowym etapem sezonu.
Do dobrej formy przyzwyczaił już nas Eric García, który i dzisiaj nie zawiódł, a Cubarsí także stanął na wysokości zadania, co szczególnie cieszy. Może wreszcie wyklaruje się i zgra ze sobą para stoperów na miarę fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
Najgorsze: fatalna pierwsza połowa
W pierwszej połowie Barcelona zaprezentowała się przed swoimi kibicami wprost tragicznie. Dość powiedzieć, że to goście oddali więcej strzałów, także tych celnych. Sporo było przegranych pojedynków i fauli, które miały na celu ratować sytuację. Można było odnieść wrażenie, że Hansi Flick wystawił jedenastkę, która gra ze sobą po raz pierwszy. Z silniejszym przeciwnikiem kosztowałoby to przynajmniej jedną bramkę.
Komentarze (1)