Zdjęcia ulewy, która spadła wczoraj na Spotify Camp Nou w końcowej fazie meczu z Realem Oviedo, obiegły cały świat. Zapytany o sprawę przeciekania Joan Sentelles, dyrektor operacyjny projektu Espai Barça, stwierdził w rozmowie z MD, że "to normalne".
Joan Sentelles: To normalne. Na trzeciej trybunie wykonano jedynie montaż trybun i nie są one jeszcze zaizolowane, dlatego logiczne jest, że pojawiają się przecieki. Statystycznie są to dwa i pół meczu w sezonie, podczas których pada deszcz na Spotify Camp Nou.
- Nie było to niebezpieczne. Trzeba pamiętać, że wyjścia ze stadionu znajdują się bezpośrednio pod trzecią trybuną. Są też inne wyjścia, a stadion ma tę zaletę, że jest przepuszczalny - nie dla wody, ale dla ruchu ludzi. To prawda, że obowiązuje sektorowanie, do którego zobowiązali nas strażacy, w tym sensie, że w danej strefie nie może gromadzić się więcej osób, niż przewidziano, i to jest normalne. Natomiast przepuszczalność jest bardzo duża, zarówno przy wyjściu z drugiej, jak i z pierwszej trybuny.
- Budowa zadaszenia jeszcze potrwa. Zostanie wykonane latem 2027 roku i będziemy mieć wystarczająco dużo czasu, aby wznieść konstrukcję bez konieczności przerywania rozgrywania meczów. Najpierw podnosimy konstrukcję, a potem stopniowo będziemy ją zakrywać, a na samym końcu zamontujemy panele słoneczne. Jest jeszcze bardzo dużo pracy do wykonania.
Komentarze (11)