Mecz Barcelony z Elche można określić jako kolejny dzień w biurze - dominacja na murawie, łatwe trzy punkty i nakładanie presji na Real Madryt, który musi wygrywać, żeby nie stracić kontaktu z Barçą. Wynik spotkania otworzył Lamine Yamal, dla którego było to 38 trafienie w barwach Barcelony.
Chociaż strzelanie bramek nie jest główną odpowiedzialnością 18-latka, to w bieżącym sezonie we wszystkich rozgrywkach zanotował już 12 trafień, może również pochwalić się 13 asystami. Nawiązał tym samym do legendardego Diego Armando Maradony, który chociaż spędził w stolicy Katalonii tylko dwa sezony to odcisnął swoje piętno na Barcelonie.
Boski Diego rozegrał w bordowo-granatowej koszulce 58 spotkań, strzelił 38 goli i zanotował 23 asysty. Dzięki wczorajszemu trafieniu Lamine Yamal zrównał się na liście najlepszych strzelców z nieżyjącą już legendą futbolu, a w tym sezonie powinien przeskoczyć też takich zawodników jak Dembélé (40), Fàbregas (42) czy David Villa (48). Biorąc pod uwagę młody wiek skrzydłowego i jego błyskawiczny rozwój można mieć nadzieję, że jeżeli spędzi w Barcelonie całą karierę to skończy za plecami tylko Lionela Messiego, którego wynik 672 goli w 778 spotkaniach wydaje się być z innej planety.
Żeby oddać sprawiedliwość Argentyńczykowi trzeba zaznaczyć, że do wykręcenia swojego wyniku potrzebował tylko 58 meczów w porównaniu do 134 Lamine Yamala. Nie można jednak zapominać, że Maradona trafiał do Barçy jako ukształtowany piłkarz i wschodząca gwiazda, grał również bliżej bramki rywala, przez co miał po prostu dużo więcej szans na pokonanie bramkarza. W każdym razie warto jest odnotować fakt dogonienia wyniku Maradony przez młodego Hiszpana, bo jest to pierwsza z wielu gwiazd, których wynik bramkowy prędzej czy później zostanie przeskoczony przez 18-letniego geniusza.
Komentarze (2)