Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku Barcelony z Realem Mallorca zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Lamine Yamal przedłuża serię pięknym golem, Dani Olmo i Fermín znów poprawiają statystyki, Bernal strzela niczym rasowa dziewiątka, a Joan García zapewnia sobie czyste konto
Nikt nie oczekiwał problemów w meczu z Realem Mallorca – ekipą, która na wyjeździe uzbierała tylko pięć z wszystkich 24 punktów. Mimo to cieszy podtrzymanie dobrej formy. Lamine Yamal nie rozegrał tak spektakularnego spotkania jak w meczach z Elche czy Kopenhagą, ale pięknym, technicznym uderzeniem zza pola karnego przedłużył swoją serię meczów z golem do czterech, a w pięciu ostatnich spotkaniach zdobył cztery bramki i zanotował dwie asysty. Efektywnością imponują także Dani Olmo i Fermín López. Pierwszy dołożył dwie asysty i ma już w lidze sześć goli i sześć ostatnich podań, natomiast drugi swoim podaniem obudził w Bernalu ducha snajpera, a sam we wszystkich rozgrywkach ma już 11 bramek oraz 12 asyst. Nie sposób też nie wyróżnić Joana Garcíi, który tylko sobie zawdzięcza, że skończył mecz z czystym kontem. Nawet pomimo solidnego meczu w wykonaniu obrońców.
Na koniec warto też docenić to, co na tle Barcelony pokazał Jan Virgili. Przy odrobinie szczęścia zakończyłby mecz z przynajmniej jednym golem i asystą. Jego forma wyraźnie wzrosła i miejmy nadzieję, że utrzyma ją do końca sezonu.
Najgorsze: wątpliwe sędziowanie i niepokojąco proste błędy
Często musimy do tego wracać, ale Alejandro Quintero González nie spisał się najlepiej. Poza pomniejszymi błędami nie zauważył ewidentnego faulu, choć Lamine Yamal upadł po wyraźnym kopnięciu pod jego nosem. Poza tym podopiecznym Hansiego Flicka przytrafiło się kilka poważnych błędów, które mogły skutkować stratą bramki. Niecelne podania na własnej połowie Fermína i Bernala mogły i powinny skończyć się zdecydowanie gorzej. Ostatecznie są to tylko drobiazgi w naprawdę solidnym meczu całej drużyny.
Komentarze (13)