RCD Mallorca poległa 0:3 we wczorajszym spotkaniu na Camp Nou, chociaż piłkarze przyjezdnych potrafili momentami pokazać swoje atuty i postawić się Barcelonie, szczególnie w pierwszej połowie. Trener Majorki przeanalizował przebieg meczu i uczciwie przyznał, że podopieczni Hansiego Flicka byli po prostu lepsi.
"Myślę, że podsumowanie jest bardzo proste; mimo że to oni mieli piłkę w pierwszej połowie broniliśmy się uporządkowanie i stworzyliśmy sobie okazje do zdobycia bramki, ale nie udało się. Chcieliśmy robić to samo w drugiej połowie, ale oni byli lepsi. Na takich stadionach nie wystarczy grać dobrze, mieliśmy kilka klarownych okazji żeby wyjść na prowadzenie ale było wiadomo, że w pewnym momencie scenariusz się zmieni".
Według Jagoby Arrasate jedną z przyczyn porażki było odciąganie obrońców przez Lamine Yamala: "Przy ich wyprowadzaniu piłki zamykaliśmy bardziej prawą stronę, tę Lamina i do akcji łatwo podłączali się Balde, Olmo i Rashford. Taką opcję wybraliśmy, ale mieli przewagę po drugiej stronie". Trener Majorki przyznał więc, że podwajanie 18-latka było jego planem na mecz, ale Hansi Flick dobrze to przeczytał i wykorzystał powstające luki na lewym skrzydle.
Hiszpan skomentował też występ Jana Virgiliego, który dołączył do jego zespołu z Barçy: "Martwiłem się, ponieważ miał problemy ze ścięgnem podkolanowym, był przeciążony i nie chciałem go forsować, dlatego go zmieniliśmy. Pokazał, że jest piłkarzem z ulic, po raz pierwszy pojawił się na Camp Nou i rozegrał świetny mecz, jest bardzo młody i ma duże możliwości, nie ma dla niego znaczenia, na jakim boisku gra. Jestem z niego zadowolony, dla nas jest bardzo ważnym graczem".
Komentarze (3)