Nie musieliśmy długo czekać, by w hiszpańskim futbolu po raz kolejny nie zadziałał system półautomatycznego spalonego. W dzisiejszym starciu Espanyolu z Celtą Vigo w sali VAR doszło do akcji nanoszenia linii na obraz z jednej z kamer, by móc ustalić legalność zdobytego gola przez zespół gości.
''SAOT [system półautomatycznego spalonego] znów zawodzi w hiszpańskiej piłce. VAR po raz kolejny musiał ręcznie wyznaczyć linie przy anulowanej bramce Celty na Cornellà. Minęło mniej niż 48 godzin od incydentu podczas meczu Atlético Madryt - FC Barcelona'' - czytamy we wpisie profilu FutOffsides na portalu X.
FutOffsides dodaje, że pracę systemu półautomatycznego spalonego utrudniają nienaturalne położenia piłkarzy na murawie. W tym przypadku leżący Borja Iglesias: ''Tego SAOT nie jest w stanie przeanalizować''. Jako przykład podobnego zdarzenia profil wskazuje sytuację z poprzedniego sezonu z Montilivi podczas meczu Girona - Valladolid.
Portal Archivo VAR odnosząc się do sytuacji w meczu Espanyol - Celta, zwraca uwagę, że obrońca gospodarzy wygrywa pozycję, trafia w piłkę i zostaje kopnięty przez atakującego. VAR natomiast skupił się na pozycji spalonej Borjy Iglesiasa.
Komentarze (11)