Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku Barcelony z Atlético w Pucharze Króla zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Marc Bernal i sporo pozytywnych zaskoczeń, kawał futbolu oraz kibice
Barcelona weszła w ten mecz z odpowiednim rytmem i całkowicie zdominowała Atlético. Duża w tym zasługa kibiców, którzy zachęcani przez piłkarzy stworzyli fenomenalną atmosferę. Hansi Flick posłał do boju między innymi rezerwowych: Bernala, Gerarda Martína oraz Cancelo, i to właśnie z ich występem wielu wiązało największe obawy. Tymczasem Marc zdobył dwie bramki i zagrał naprawdę dobrze w środku pola, Gerard Martín świetnie współpracował z Cubarsím w defensywie i był blisko pięknego gola, a Cancelo zagrał jak za dawnych lat – z duża lekkością, swobodą i… zwyczajową nonszalancją, na szczęście w ograniczonym zakresie.
Efektem był przede wszystkim świetny spektakl. Cubarsí był liderem defensywy, ale grał też odważnie i skutecznie w rozegraniu, Pedri czarował, Lamine Yamal dwoił się i troił na skrzydle, a Raphinha nie zawiódł przy jedenastce. Niewielu się spodziewało, że odpowiedzialność za zdobywanie bramek przejmie Bernal, a Cancelo zagra świetny mecz z rywalem tak mocnym jak Atlético. Oby nie był to tylko jednorazowy przypadek i w kolejnych meczach zespół utrzyma tę świetną dynamikę, zwłaszcza w Lidze Mistrzów.
Najgorsze: przewlekły problem na pozycji nr 9 i cena za walkę w postaci poważnych urazów
Oczywiście kiedy wkładasz taki wysiłek w mecz, to sama porażka musi być rozczarowująca. Prawdziwe problemy leżą jednak w jej przyczynach i efektach ubocznych. Ciągłe powtarzanie się w kwestii dziewiątki z całą pewnością nie wynika z uprzedzeń czy antypatii. Ferran Torres po raz kolejny nie potrafił trafić do siatki, choć miał ku temu okazje. Sama jego gra również nie może skłaniać do złagodzenia krytyki. Mówiąc a raczej pisząc wprost – Barcelona gra bez środkowego napastnika już od ponad miesiąca i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Może zatem warto zmienić ustawienie i przesunąć wyżej np. Daniego Olmo? Zwłaszcza w sytuacji, w której instynktem strzeleckim imponuje Bernal i można na tym zyskać dodatkowo sporo w środku pola.
Na koniec zostawiłem najbardziej gorzką pigułkę. Z urazami na miesiąc i półtora miesiąca wypadli z gry odpowiednio Koundé i Balde. Całe szczęście, że w zimowym okienku transferowym Barcelona sprowadziła Cancelo, bo bez niego sytuacja kadrowa w defensywie byłaby wręcz katastrofalna. Zobaczymy, co wymyśli Hansi Flick. Jednego można być pewnym – młodzież większej szansy na minuty może w tym sezonie już nie dostać.
Komentarze (7)