Ronny Bardghji po obiecującym początku stopniowo tracił znaczenie w rotacjach Hansiego Flicka i liczy na więcej okazji w decydującym momencie, ze względu na zmęczenie niektórych zawodników ofensywnych. Reprezentant Szwecji pokazał swoją klasę, gdy cieszył się zaufaniem trenera, ale jego pozycję zajmuje Lamine Yamal, co ogranicza jego szanse. W klubie są z niego zadowoleni i wierzą, że zostanie, mimo że kilka europejskich zespołów pytało już o możliwość wypożyczenia go od czerwca.
Bardghji był wyraźnym wyborem zarządu, mającym na celu znalezienie niezawodnego i obiecującego zmiennika na skrzydłach. Szwed od dłuższego czasu znajdował się na radarze Barçy, a Deco zdecydował się na ten krok, zmuszony również przez sytuację finansową. Barça zainwestowała w jego transfer 2,5 mln euro i obecnie zarobiłaby na nim, ponieważ jego wycena wzrosła do 10 mln. Plan zakładał, że w pierwszym roku będzie się adaptował i rozwijał, co realizował do stycznia, choć jego udział w grze stopniowo malał.
Skrzydłowy po raz ostatni wystąpił w pierwszym składzie 21 stycznia w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Slavii Praga. Do tego czasu odgrywał ważną rolę w rotacji składu i pokazał swój potencjał, strzelając dwa gole i zaliczając cztery asysty. Obecnie nie gra od 28 lutego, kiedy to Flick dał mu szansę na ostatnie 18 minut meczu z Villarrealem, gdy wynik spotkania był już praktycznie rozstrzygnięty. W ostatnich tygodniach nie ma na koncie zbyt wielu występów.
Bardghji nigdy nie wahał się co do swojego zaangażowania w Barçę. Odrzucił oferty, by zagrać w barwach Blaugrany, i przy podpisywaniu kontraktu jasno dał do zrozumienia, że przybywa, by pozostać w pierwszym składzie, a nie wyjeżdżać na wypożyczenie do innego klubu. W rzeczywistości istniała możliwość pozostawienia go na kolejny rok w Kopenhadze, ale zarówno Flick, jak i Deco chcieli go zatrzymać po obiecującym okresie przygotowawczym. W styczniu również miał propozycje odejścia, ale nigdy nie były to realne opcje.
Szwedzki piłkarz ma teraz nadzieję na większy udział w końcowej fazie sezonu. Doskonale wiedział, dokąd przychodzi i jaka będzie konkurencja, i jest zadowolony. W Barçy nie rozważa się jego odejścia w najbliższym czasie, ponieważ planem jest pozyskanie napastnika w przypadku odejścia Lewandowskiego i zatrzymanie Rashforda, ale nic więcej. Zgodnie z tym planem Bardghji pozostałby rezerwowym w składzie, który ma niewielką liczbę napastników.
Czołowe europejskie kluby zwracały się jednak do Barçy z zapytaniami o Szweda. Dwie drużyny z Portugalii i co najmniej jedna z Bundesligi pytały o możliwość wypożyczenia, które zapewniłoby mu główną rolę w składzie. Na razie jednak sam piłkarz nie chce podążać tą drogą. Trzeba poczekać na zakończenie sezonu i zobaczyć, czy ostatecznie pojedzie na mistrzostwa świata ze Szwecją, gdzie mógłby się naprawdę wykazać.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (40)