Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku Barcelony z Rayo Vallecano zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: MVP Joan García znów zapewnia trzy punkty
Już trochę przywykliśmy, że Joan García potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność za ratowanie punktów. Nie inaczej było w meczu przeciwko Rayo – od samego początku były bramkarz Espanyolu radził sobie znakomicie, nie popełniając najmniejszych błędów, przechwytując dośrodkowania, broniąc strzały z bliskiej i dalszej odległości, a nawet świetnie rozgrywając pod presją. Choć na boisku mnóstwo zdrowia zostawił Cancelo, a Ronald Araujo zdobył jedyną bramkę, to jednak nie powinno być żadnych wątpliwości – bez Joana Garcíi zwycięstwo nie byłoby możliwe.
Najgorsze: chaotyczna prezentacja słabości Barcelony
Rayo nie wywiozło nawet punktu z Barcelony, ale swoją grą uwidoczniło niemal wszystkie problemy gospodarzy. Znów musieliśmy oglądać wyłączonych z gry środkowych napastników, ponieważ zarówno Robert Lewandowski jak i Ferran Torres byli skrajnie bezproduktywny. W środku pola Pedriemu brakowało trochę wsparcia w rozegraniu, a na skrzydłach co prawda było sporo wiatru, jednak większość decyzji była po prostu zła, a wszystkie dobre okazje zostały zmarnowane. Z kolei rywale najłatwiej przedzierali się skrzydłami, z łatwością wykorzystując błędy w ustawieniu obrony. Ostatecznie nie ma co dramatyzować, ponieważ nie był to najgorszy z meczów w wykonaniu podopiecznych Hansiego Flicka. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że gdyby Lamine Yamal czy Raphinha skończyli mecz przedwcześnie, a Barcelona zremisowała lub przegrała – nikt nie mógłby mieć pretensji.
Komentarze (23)