Pieniądze z Kataru zamiast rozwoju - przypadek Pau Prima

Piotr Guziński

23 marca 2026, 12:00

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Pau Prim w Barcelonie uważany był za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników. Młody pomocnik cieszył się dużym zaufaniem trenerów, szybko piął się po kolejnych szczeblach, a ceniono jego obunożność, solidną grę w defensywie oraz możliwość występowania zarówno w roli defensywnego pomocnika, jak i w bardziej ofensywnej roli, a nawet jako zawodnik typu box-to-box. Niestety, latem 2025 roku zdecydował się opuścić Barcelonę. Nie wybrał klubu, w którym mógłby regularnie grać i realnie rozwijać się na europejskim poziomie, lecz postawił na Al-Sadd w Katarze. Dziewięć miesięcy później jego rozwój faktycznie stanął w miejscu – Hiszpan nie gra regularnie, a z Al-Sadd… musiał udać się na wypożyczenie.

Niemal rok po odejściu z Barcelony droga Pau Prima raczej nie przebiega tak, jak sobie wymarzył. Choć trudno sądzić, że przy wyborze takiego kierunku przez zawodnika z ogromnymi perspektywami na grę w solidnym europejskim klubie priorytetem był wyłącznie rozwój i ciągły progres, oparty na regularnym podnoszeniu poprzeczki. Prim w Al-Sadd nie potrafił przebić się do wyjściowej jedenastki – rozegrał tam zaledwie dziesięć spotkań (399 minut) i ani razu nie spędził na murawie pełnych 90 minut.

W poszukiwaniu większej roli w zespole i większej liczby minut został wypożyczony do Al-Shamal. Tam jednak w tym roku rozegrał pięć spotkań, w tym tylko jedno w pełnym wymiarze czasowym. Łącznie po odejściu z Barcelony uzbierał 590 rozegranych minut, a więc średnio daje to około 66 minut miesięcznie, co – przy lukratywnej ofercie finansowej z Kataru, która przekonała go do odejścia z Katalonii – nie jest najgorszą opcją.

Warto przypomnieć, że Pau był blisko przedłużenia kontraktu z Blaugraną, jednak bardzo dobra oferta z Al-Sadd zmieniła wszystko – Hiszpan zdecydował się na transfer do Kataru i został odsunięty od kadry Barçy Atlètic. Dziewięć miesięcy później znajduje się w miejscu może nie do końca komfortowym sportowo, ale najwyraźniej nie jest to najwyższy priorytet dla kogoś, kto w wieku 20 lat szuka swojej drogi w tych rejonach piłkarskiego świata.

Co więcej, jego obecna sytuacja odbija się również na pozycji w reprezentacji. Prim nie otrzymał bowiem powołania do ostatniej kadry Hiszpanii U-19, co jeszcze niedawno wydawało się niemal oczywistością.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze