Sport: Araujo nie zamierza odchodzić z Barcelony

Przemek Walczak

26 kwietnia 2026, 09:00

Sport

33 komentarze

Fot. Getty Images

Ronald Araujo przyszedł do Barcelony w 2018 roku z urugwajskiego Boston River i szybko awansował do pierwszego zespołu. Kiedy trenerem Barçy był Xavi obrońca jawił się jako fundament defensywy na długie lata, jednak z czasem sytuacja Araujo się pogorszyła i teraz pełni on funkcję rezerwowego. Co dalej z Urugwajczykiem?

27-latek w zeszłym roku był kuszony przez wiele klubów (szczególnie dużo mówiło się o Juventusie), ale ostatecznie zdecydował się na przyjęcie oferty przedłużenia umowy do 2031 roku i pozostanie w Barcelonie. Urugwajczyk pełni funkcję kapitana drużyny i widać, że mocno zależy mu na tej roli. Obrońca często zaprasza swoich kolegów z zespołu na wspólne wyjścia integracyjne i dba o to, żeby atmosfera w szatni nie stała się zbyt ciężka.

Nieco gorzej idzie mu jednak na boisku. Wszyscy pamiętamy czerwoną kartkę jaką zobaczył w starciu z Chelsea w listopadzie zeszłego roku. Sytuacja ta tak mocno odcisnęła swoje piętno na psychice Urugwajczyka, że ten postanowił wziąć urlop i na kilka tygodni poświęcić się wyłącznie religii i rodzinie. Wyjechał w tamtym czasie do Izraela i mając pełne wsparcie klubu starał się poukładać w głowie pewne rzeczy.

Od momentu powrotu Araujo pełni rolę rezerwowego i co zaskakujące Hansi Flick preferuje wystawiać go prawej flance defensywy, która nie jest jego naturalną pozycją. Niemiecki szkoleniowiec znalazł swoją idealną parę obrońców w postaci Gerarda Martína i Pau Cubarsíego, których czasem zastępuje Eric Gardia, ale Urugwajczyk już nie. Przy słabej dyspozycji Julesa Koundé szkoleniowiec woli, żeby Araujo zmieniał właśnie Francua i był dla niego elementem zdrowej rywalizacji o miejsce w wyjściowym składzie.

Jak informuje Sport kapitan nie jest załamany z powodu zmniejszonej roli na murawie i nie myśli nawet o możliwości poszukania swoich szans gdzie indziej. Ronald Araujo jest szczęśliwy w Barcelonie i głęboko wierzy, że zbliżający się mundial będzie dla niego momentem zwrotnym w karierze, w którym ponownie wejdzie na najwyższy poziom i znów stanie się niekwestionowanym piłkarzem pierwszego składu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze