Barcelona jest już bardzo blisko mistrzostwa Hiszpanii. Jak podaje Javi Miguel z ASa, drużyna Hansiego Flicka stawia sobie jednak za cel jeszcze jedno zadanie - wyrównanie najlepszego wyniku punktowego w historii LaLigi.
Katalończycy zgromadzili do tej pory 85 punktów, więc na pięć meczów przed końcem sezonu wciąż mają szansę na dobicie do trzycyfrowego rezultatu. Do tej pory równe 100 oczek w jednych rozgrywkach zanotowały tylko dwie ekipy: Real Madryt José Mourinho w sezonie 2011/12 i Barcelona Tito Vilanovy w kampanii 2012/13.
Aby zrealizować ten cel, Barça musiałaby wygrać pięć kolejnych spotkań, z Osasuną (na wyjeździe), Realem Madryt (u siebie), Alavés (na wyjeździe), Betisem (u siebie) i Valencią (na wyjeździe). Oczywiście priorytetem jest to, aby jak najszybciej zapewnić sobie mistrzostwo Hiszpanii, ale zapisanie się w historii po zdobyciu 100 punktów może być dla drużyny Flicka dodatkową motywacją.
Barcelona nie ma jednak szans na wyrównanie rekordu wspomnianego zespołu Mourinho w zakresie zdobytych bramek. Real w sezonie 2011/12 strzelił aż 121 goli, a obecna Barça ma ich 87. Bilans bramkowy Los Blancos +89 też będzie nie do przebicia dla ekipy Flicka (+57). Blaugrana musiałaby też wygrywać bardzo wysoko, aby zbliżyć się do osiągnięcia drużyny Tito Vilanovy w tym zakresie (+75).
Warto przy okazji przypomnieć, że w całym poprzednim sezonie Barcelona zdobyła 88 punktów, czyli tylko o trzy więcej niż ma już teraz. Katalończycy strzelili 102 gole i stracili ich 39 (+63). Drużyna Flicka może jeszcze poprawić ogólny bilans bramkowy, choć do tamtego wyniku strzeleckiego brakuje jej 15 zaliczonych trafień (obecny dorobek to 87:30).
Komentarze (13)