Trzy wyzwania dla FC Barcelony przed Klasykiem

Przemek Walczak

5 maja 2026, 19:00

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona jest już w praktyce mistrzem Hiszpanii i pozostaje tylko pytanie kiedy i w jakim stylu to potwierdzi. Najbliższa ku temu okazja jest jednocześnie tą najbardziej kuszącą - w tę niedzielę na Camp Nou pojawi się Real Madryt i nawet remis w tym spotkaniu pozwoliłby na świętowanie tytułu na własnym stadionie. O co jeszcze toczy się gra?

Zażarta rywalizacja ligowa pomiędzy FC Barceloną a Realem Madryt sprawia, że losy mistrzostwa często są rozstrzygane w ostatnich kolejkach ligowych, a kibice do samego końca liczą punkty i bilansy bramkowe, co zapewnia sportowe emocje na najwyższym poziomie. Ten sezon jest jednak inny - po niepewnym starcie Barça "odjechała" odwiecznemu rywalowi, który targany wewnętrznymi problemami nie potrafił dotrzymać kroku drużynie Flicka.

W ostatnich meczach widzieliśmy gołym okiem, że mając na względzie nadchodzący mundial zawodnicy Barcelony momentami grali na pół gwizdka. Poszukajmy więc wyzwań dla drużyny, które mogłyby zmotywować ją do walki do o każdy punkt, ponieważ historyczne rekordy są w zasięgu.

  1. Zdobycie tytułu w meczu z Realem Madryt. Czy tu trzeba coś dodawać? Kibice zgromadzeni na Camp Nou odczuliby tę wiktorię dwa razy mocniej. Podniesienie pucharu, wielkie świętowanie a jednocześnie widok pokonanego największego rywala to coś, co rozpala serce każdego sympatyka Barçy. To byłyby obrazki, do których wracalibyśmy latami.
  2. Niezdobyta twierdza Camp Nou. Od momentu inauguracji nowego stadionu listopadowym starciem z Athletikiem podopieczni Flicka wygrali wszystkie ligowe mecze domowe. Wliczając do statystyki spotkania rozegrane na Montjuïc otrzymujemy imponujący bilans 17-0-0. Liczba tak piękna, że szkoda byłoby ją teraz popsuć.
  3. Magiczna bariera 100 punktów. 88 "oczek" po 34 kolejkach pozwala marzyć o powtórzeniu wyników najlepszych drużyn w historii. Ten kamień milowy osiągnięto w historii ligi tylko dwukrotnie: jako pierwszy dokonał tego Mourinho w sezonie 2011/12, a sezon później jego wyczyn powtórzył Tito Vilanova. Drużyna Flicka dołączy do tego zaszczytnego grona, jeżeli wygra wszystkie pozostałe mecze.

Ostatecznie najważniejsze jest przypieczętowanie tytułu, a bez nacisku ze strony Realu motywacja piłkarzy w naturalny sposób może spaść. Nie ma też wątpliwości, że zbliżające się mistrzostwa świata również siedzą zawodnikom w głowach wpływając na ich wolę walki. Wciąż pozostaje jednak kilka celów po których spełnieniu Flicksvagen zapisze się na kartach historii złotymi zgłoskami.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze