Gerard Piqué ponownie wpadł w szał, tym razem po ostatniej porażce jego FC Andorry z Albacete 0:1. Były zawodnik Barcelony, a obecnie właściciel klubu z Andory, postanowił wziąć sprawiedliwość w swoje ręce w tunelu prowadzącym do szatni. Według relacji z protokołu sędziowskiego, Piqué szedł za arbitrem i rzucał grożby w jego kierunku. – Wyjdźcie eskortowani, żeby was nie zaatakowali – między innymi to powiedział prezes FC Andorra. Więcej na temat tamtego zdarzenia tutaj.
Dzisiaj Komisja Dyscyplinarna surowo ukarała Gerarda Piqué za wspomniany incydent. Został on bowiem pozbawiony uprawnień na dwa miesiące i zawieszony na sześć meczów. Sześć meczów zawieszenia za stosowanie niewielkiej przemocy wobec sędziów, wraz z dodatkową grzywną dla klubu na mocy art. 52 Regulaminu Dyscyplinarnego, podaje SER.
Piqué został ukarany dwumiesięcznym zawieszeniem za rażące i publiczne zachowania naruszające godność i przyzwoitość sportową, za czyny opisane w protokole sędziowskim, z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących, wraz z dodatkową grzywną dla klubu na podstawie art. 52 Regulaminu Dyscyplinarnego.
Taką samą karę otrzymał Jaume Nogués, dyrektor sportowy, a Ferran Vilaseca, prezes klubu FC Andorra, został ukarany czteromiesięcznym zawieszeniem. Cristian Lanzarote został ukarany zawieszeniem na trzy mecze. Ponadto ogłoszono zamknięcie loży i strefy VIP na stadionie oraz nałożenie na klub grzywny w wysokości 1.500 euro.
Gerard Piqué nie po raz pierwszy jest bohaterem tego typu skandali. W ostatnim meczu z Málagą powiedział sędziemu, że była to „historyczna kradzież”, co spowodowało nałożenie kary w wysokości 12.000 euro. W rzeczywistości jest to piąty raz, kiedy dochodzi do tego typu zdarzeń w Segunda División.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (5)