"Drugi Pedri" - tak niektórzy nazywali Alberto Moleiro, gdy grał w Las Palmas. W ostatnim sezonie, w Villarrealu stał się postacią niepodważalną w drużynie Marcelino. Alfredo Martínez ze Sportu twierdzi, że Barcelona cały czas ma go na oku.
Alfredo Martínez (Sport):
- Kiedy Alberto Moleiro grał jeszcze w Las Palmas, Barcelona bardzo uważnie obserwowała jego poczynania. Upatrywano w nim „drugiego Pedriego” jako kolejny produkt kanaryjskiej szkoły futbolu (co ciekawe, Moleiro również pochodzi z Teneryfy) o profilu idealnie pasującym do Barçy.
Władzom katalońskiego klubu od zawsze bardzo podobała się charakterystyka tego piłkarza: umiejętność gry między liniami, łatwość w budowaniu akcji kombinacyjnych oraz jakość w grze na małej przestrzeni. Dyrekcja sportowa rozumiała, że chłopak spełnia wiele warunków niezbędnych do tego, by odnieść sukces w systemie gry Barcelony.
Moleiro ma za sobą świetną kampanię w Villarrealu. Strzelił dziesięć goli i stał się jednym z najlepszych zawodników zespołu prowadzonego przez Marcelino. [...] Barcelona nie traci go z radarów i skontaktowała się już z jego otoczeniem, aby wybadać grunt pod ewentualny transfer w przyszłości. W klubie z Katalonii nadal bardzo wysoko oceniają jego potencjał i uważają, że ma jeszcze wielki margines rozwoju.
Jego klauzula odstępnego wynosi 50 milionów euro, choć Villarreal zobowiązał się do podjęcia negocjacji, jeśli to właśnie Barcelona zapuka do ich drzwi w sprawie Moleiro. Bardzo otwarte nastawienie samego zawodnika również może odegrać kluczową rolę w przyszłych rozmowach. Moleiro od dziecka jest kibicem Barçy, a jego wielkim marzeniem była i jest gra na Camp Nou.
Komentarze (13)