Przyszłość Ansu Fatiego nadal nie jest rozstrzygnięta. Monaco chce wykupić napastnika, ale jego wynagrodzenie może stanowić pewną przeszkodę w tym zakresie, podobnie jak cień nadziei 23-latka, że będzie mógł wrócić do Barcelony. Tymczasem w grze o Fatiego pojawił się „nowy” klub.
Mowa o Sevilli, która już w przeszłości była zainteresowana wychowankiem Barçy. Jak podaje Lluis Miguelsanz ze Sportu, Andaluzyjczycy mają na celowniku Fatiego, dla którego priorytetem jest pozostanie w Hiszpanii. A o związku z Sevillą, w której zaczynał szkolenie za dziecka, miała świadczyć jego obecność na meczu z Celtą.
Klub z Sánchez Pizjuán jest obecnie w fazie przejściowej, bo ma zostać zakupiony przez Sergio Ramosa i Five Eleven Capital. Nowi inwestorzy mają zwiększyć kapitał, aby móc brać udział w rywalizacji rynkowej. Według Miguelsanza Fati jest postrzegany jako dobra opcja do zostania kluczowym graczem nowego projektu. A ojciec piłkarza już wcześniej podkreślał, że powrót do Sevilli byłby dobrym pomysłem, choć ostatnio stwierdzał, że w Monaco jego syn jest szczęśliwy.
Pytanie brzmi, czy andaluzyjska ekipa byłaby w stanie zapłacić kwotę zbliżoną do Monaco, czyli 11 milionów euro. Póki co w Sevilli panuje jednak atmosfera niepewności w związku ze zmianami właścicielskimi, a i relacje Barcelony z tym klubem mogłyby nie sprzyjać dojściu do porozumienia.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (5)