Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

"Barcelona jest największa" - Mundo Deportivo cytuje Anthony'ego Gordona, który podpisał kontrakt do 2031 roku i zaskoczył wszystkich swoim hiszpańskim: "Nauczyłem się go w dwa ostatnie lata, bo chciałem zostać piłkarzem Barcelony". Wysokie napięcie w Atlético ws. Juliána Álvareza - po pojawieniu się informacji o ofercie przekraczającej 100 milionów euro klub z Madrytu atakuje Barcelonę serią wpisów w mediach społecznościowych. "Finał z DNA Blaugrany" - PSG Luisa Enrique, obrońca tytułu, zmierzy się z Arsenalem Mikela Artety, który nigdy wcześniej nie wygrał tych rozgrywek. Twarzą w twarz w Budapeszcie staną dwaj szkoleniowcy ukształtowani przez przeszłość w Barcelonie. Jódar wygrywa, a Djoković odpada po pięciosetowych bojach. Giro d'Italia - Kuss wygrywa królewski etap, a Vingegaard umacnia swoją pozycję. Futsal: numer Sergio Lozano już wisi pod dachem Palau. MotoGP: Marc Márquez pokazuje, że jest gotowy do walki.

"Chcę Ligi Mistrzów" - Sport donosi, że Anthony Gordon został zaprezentowany jako nowy piłkarz Barcelony i zaskoczył wszystkich perfekcyjnym hiszpańskim: "Zacząłem się go uczyć, bo chciałem grać tutaj". "Myślę, że przypominam Raphinhę: intensywność, szybkość i technika. Zawsze lubiłem zdobywać gole" - wyjaśnił Anglik podczas swojego pierwszego dnia w Blaugranie. "Wyzwanie Lucho" - Arteta w Budapeszcie. Julián Álvarez szaleje na punkcie przybycia do Barcelony, a Atlético się wścieka. Pełne porozumienie Barçy w sprawie przyjścia Bernardo Silvy. Djokovic przegrywa z Fonsecą, Jodar awansuje. Marc Márquez jeździ w dobrym rytmie podczas swojego powrotu. Koszykarska Barcelona wygrała z Andorrą i wciąż może zakończyć sezon zasadniczy na trzecim miejscu.

"Pierwszy" – L’Esportiu podaje, że Barcelona otwiera rozdział wzmocnień przed sezonem 2026/27 z Anthonym Gordonem, który związał się z klubem na pięć lat. "Chcę wygrać wszystkie trofea, ale Champions League byłaby czymś wyjątkowym" — podkreśla szczęśliwy i zmotywowany skrzydłowy. „Powtórka lub debiut” - PSG Luisa Enrique aspiruje do zdobycia drugiej europejskiej korony, a Arsenal Mikela Artety chce sięgnąć po swoją pierwszą w historii. „Nie chcę mówić żegnam, bo moje serce będzie w Gironie” – powiedział Míchel. Manolo González „szczęśliwy z pozostania” i z chęciami do rozwinięcia drużyny. Sabadell przegrywa z Ralem B i komplikuje sobie awans. Futsal: Barcelona pokonuje Valdepeñas w hołdzie dla Sergio Lozano. Koszykówka ACB: Girona pokonuje Joventut 82:77, a Barça wygrywa z Andorrą, która się ratuje, a Gran Canaria spada. Pere Sust, były sekretarz generalny ds. sportu, przekonuje: "Będziemy mieć reprezentacje na wielkich turniejach tylko wtedy, gdy będziemy niepodległym krajem".

"Dziś wygra Hiszpania" – twierdzi Marca przed finałem Ligi Mistrzów. Luis Enrique: "Moim celem było dojść tam, gdzie dotarliśmy". Mikel Arteta: "Chcemy napisać nowy rozdział w naszej historii". „Epicki Jódar awansuje i sprawia, że marzymy" – jego pojedynek Pablo Carreño gwarantuje obecność Hiszpana w ćwierćfinale. Isco: "Mój młodszy syn widział, że przechodziłem złe chwile i już nie chcę grać w piłkę". Atlético ma już dość Barcelony. Forbes wystrzeliwuje wartość Realu Madryt do 9500 milionów euro.

"Finał made in Spain" – AS zapowiada, że PSG broni statusu mistrza Europy przeciwko Arsenalowi, który szuka swojego pierwszego triumfu. Na ławkach dwóch Hiszpanów: Luis Enrique i Mikel Arteta. "Gordon podpisuje i Atlético się wścieka" - Barcelona oficjalnie ogłasza transfer Anglika: "Chcę Ligi Mistrzów". Ostra odpowiedź Atlético ws. Juliana: "Nie przyszłoby nam do głowy opłacanie wiceprzewodniczącego sędziów ani korzystanie z politycznych przysług, by rejestrować zawodników". „Nico Paz, powrót domknięty” – Real ogłosi jego powrót po wyborach i zapłaci ponad 10 milionów euro. „Będzie Hiszpan w ćwierćfinale” - Jódar i Carreño wygrywają i zmierzą się ze sobą, Fonseca eliminuje Djokovicia. Alejandro Grimaldo: "Nikt nie potrafi bronić Lamine'a. W pojedynkach jeden na jednego jesteś martwy".
Komentarze (2)