Kampania wyborcza na prezesa Realu Madryt dobiega końca. Obaj kandydaci wypowiedzieli się do mediów na wiele kwestii, między innymi funkcjonowania klubu, szacunku do socios oraz obronie wartości. Florentino Pérez skupia się na socios, jako właścicielach klubu, chwali La Fabricę, zaś Enrique Riquelme zadaje pytania o transparentność finansową i mówi o Jürgenie Kloppie, jako potencjalnym trenerze Realu, jeśli zostanie prezesem.
Enrique Riquelme:
- Real Madryt jest w poważnym kryzysie finansowym, chcę to powiedzieć na kilka godzin przed głosowaniem. Dzisiaj na odkładkach prasy wiadomości o skandalach w polityce znajdują się obok tytułów mówiących o zadłużeniu Realu Madryt. W naszym klubie ktoś próbuje sprawić, by socios byli oszukani, nie znali realnej sytuacji.
- Chcę zatem zadać Florentino Pérezowi trzy pytania. Pierwsze: czy Real Madryt znajduje się w sytuacji technicznego bankructwa albo poważnego kryzysu płynności finansowej? Drugie: czy pośpiech związany ze sprzedażą Realu ma związek z bankructwem i koniecznością płacenia odsetek funduszom, które przekazały pieniądze klubowi? I trzecie: jaką rolę w tych strukturach odegrali klubowi działacze i jakie osiągnęli dzięki temu korzyści? Kto za to odpowiada?
- Jeśli jutro zostanę prezesem Realu, w ciągu pierwszych 100 dni zostanie przeprowadzony niezależny i zewnętrzny audyt, opublikowany dla wszystkich socios i mediów. Poznamy prawdę i wskażemy odpowiedzialnych. Gwarantuję, że uruchomimy realny plan ekonomiczny, aby Real pozostał klubem socios, a nie finansową zabawką.
- Przez ostatnie dni, od przyjścia Raúla, pracujemy w jednym kierunku z bardzo konkretnym trenerem, wybranym przez niego oraz zespół techniczny. Chodzi oczywiście o Jürgena Kloppa. Komunikat mówi jasno, że Klopp, wielki trener, który pracuje teraz w dużym projekcie, nie zamierza prowadzić żadnego klubu. My jednak przekazaliśmy madridismo i socio, że jeśli zostanę prezesem, od poniedziałku Raúl González Blanco postara się o sprowadzenie Jürgena Kloppa do Realu Madryt. To obecnie nasz jedyny trener. To z nim chcemy pracować i jego przekonać, by w stabilnej sytuacji klubu zgodził się poprowadzić Real.
- Podstawa naszej kandydatury jest jasna: transparentność, hierarchia, pozwolenie profesjonalistom pracować. To fundament do tego, by każdy wielki fachowiec chciał być w takim klubie jak Real Madryt. Łatwo jest sprowadzić najlepszych do Realu, kiedy jest stabilność, pracują tu profesjonaliści oraz istnieje hierarchia. To podstawa do tego, by spróbować przekonać wielkiego trenera, jakim jest Jürgen Klopp do tego, by przyszedł trenować Real Madryt.
Florentino Pérez:
- To duma być częścią wielkiej rodziny madridismo. To duma móc bronić tych wartości, które odziedziczyliśmy po naszych rodzicach i które przekazujemy kolejnym pokoleniom. Zawsze podkreślam odpowiedzialność wszystkich socios za obronę tego, co do nas należy.
- Pracowałem i będę dalej pracował na rzecz demokracji i transparentności w tym klubie. Pode mną nigdy nie mogłyby głosować osoby, które nie byłyby socios. Nie do pomyślenia było tamto haniebne zgromadzenie z czasów, o których chcielibyśmy zapomnieć. Tam wprowadzono nawet ultrasów Atlético, żeby głosowali za tamtym zarządem. Teraz pojawiają się niektórzy z tamtych działaczy, szwagrowie, synowie.
- Socios Realu nie pozwolą na kłamstwa. Są tacy, którzy bez skrupułów używają barw Realu Madryt, by zawstydzić socios. W telewizji wypuszczono plotkę, a kilka minut później ojciec zawodnika, jego agentka i klub w którym występuje stanowczo zaprzeczyli i zagrozili podjęciem kroków prawnych. Wygląda na to, że to nie musi być koniec. Wczoraj wieczorem ogłaszają nazwisko trenera, z którym chcą podjąć rozmowy, a on po kilku minutach odpowiada, żeby nie zawracać sobie głowy. Naprawdę, dla nich wszystko jest dozwolone? Ci panowie chcą kierować Realem Madryt? Koszulki i symboli Realu nie brudzi się kłamstwami.
- Wiecie, że nigdy was nie okłamuję i robię to, co obiecuję. Sprowadzam do Realu najlepszych piłkarzy na świecie. Będę robił to dalej. Słuchałem was uważnie i zebrałem wiele pomysłów. Pochylę się nad nimi, bo nikt od was nie wie lepiej, czym jest Real Madryt.
- Mamy akademię, która jest najlepsza na świecie, z nowymi mistrzami Europy, naszym juvenilem A. Wygrana Youth League, do tego liga i Copa de Campeones, a oni mówią nam o DNA. Naszym DNA jest to, że nigdy się nie poddajemy, szanujemy to, kim jesteśmy i historię klubu. Szacunek do herbu i symboli Realu Madryt.
- Proszę, abyście poszli głosować, by nadal wspólnie bronić Realu Madryt. My, socios, jesteśmy właścicielami klubu, naszych sukcesów, Bernabéu, naszych tytułów. Idźcie głosować, bo mamy jeszcze wiele historii do napisania.
Podsumowując, wypowiedź Florentino Péreza niezwykle mocno uderzyła w sztab kontrkandydata, wytykając mu brak profesjonalizmu i wciąganie klubu w medialny cyrk. Wpadka z Jürgenem Kloppem, czy powiązania z Ramonem Calderónem mogą zaszkodzić Riquelme. Pérez odrzucił krytykę opozycji dotyczącą rzekomych problemów finansowych klubu, podając twarde dane. Zapowiedział formalną zmianę statutu, która ma dać socios absolutną władzę. Odniósł się też naturalnie do sprawy Negreiry - to on bezkompromisowo walczy o dobre imię klubu, nawiązując do afery. Dodatkowo zadeklarował bezwzględną walkę z odsprzedażą biletów i karnetów (tzw. konikami) we współpracy z policją, tak aby odzyskiwane miejsca trafiały bezpośrednio do socios z listy oczekujących
Enrique Riquelme stawia na transparentność i uderza w finanse klubu. Twierdzi, że przez koszty przebudowy stadionu klub stracił 770 mln euro płynności, a kasa świeci pustkami, co zmusza Péreza do wyprzedawania majątku. Obiecuje audyt - „podniesienie dywanów” i natychmiastowe upublicznienie pełnego stanu finansów klubu po wygranych wyborach. Potwierdził, że Jürgen Klopp to jedyny kandydat jego dyrektora sportowego (Raúla). Twierdzi, że komunikat o chęci przekonania Kloppa był z nim wcześniej formalnie skonsultowany. Co więcej, podtrzymuje, że sprowadzi Haalanda i Rodriego, a jeśli mu się nie uda – opłaci składki członkowskie wszystkim 100 tysiącom socios z własnej kieszeni.
Komentarze (13)