Saga transferowa z Julianem Álvarezem będzie przypominać te, do których przyzwyczaiły nas ostatnie okienka transferowe. Chociaż wolą piłkarza jest dołączenie do Barçy, to ta nie zamierza wydawać na Argentyńczyka fortuny, a Atlético staje okoniem. Zbliżające się mistrzostwa świata zamrożą negocjacje na kilka tygodni.
Deco zdaje sobie sprawę, że napastnik preferuje grę pod wodzą Hansiego Flicka, co potwierdzają doniesienia medialne. Stołeczny klub nie chce jednak nawet słyszeć o sprzedaży swojej gwiazdy, a wyśmiewanie Barcelony w social mediach na pewno nie ułatwi negocjacji. Do tego wszystkiego dochodzi potencjalna oferta Realu Madryt, który finansowo może przelicytować Barçę, o ile oczywiście kibice Materacy zaakceptowaliby odejście Álvareza do drużyny największego rywala.
26-latek zakomunikował władzom Atlético, że chce przejść do Barcelony, jednak nie będzie robił żadnych publicznych deklaracji. Argentyńczyk ma nadzieję, że oba kluby dojdą do porozumienia tym bardziej, że zarząd Rojiblancos miał mu obiecać wysłuchanie odpowiednio wysokich ofert. Barça pracuje nad złożeniem satysfakcjonujacej propozycji, co ma nastąpić po zakończonych mistrzostwach świata.
Teraz Julian Álvarez w całości skupia się na mundialu, na który Argentyna udaje się jako obrońca tytułu i jeden z faworytów. Napastnik miał poprosić przedstawicieli Barcelony, żeby na czas turnieju wstrzymali medialny szum i pozwolili mu w całości skupić się na grze w reprezentacji. Barça musi popracować nad odejściem niechcianych piłkarzy i również zdaje sobie sprawę, że nie uda się sprowadzić Argentyńczyka jeszcze przed mistrzostwami świata, dlatego sprawa jego transferu zostanie odroczona na kilka tygodni.
Komentarze (26)