Kibice, którzy zdecydowali się nie kłaść dzisiaj spać żeby obejrzeć mecz obecnych mistrzów świata nie mogą czuć się rozczarowani. Argentyna rozbiła Algierię 3:0 po hat-tricku Lionela Messiego. Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki wyrównał tym samym rekord Miroslava Klose i ma na koncie 16 bramek na mundialach.
Dwa gole strzelił Mbappe, dwa trafienia zaliczył Haaland, a na ustach piłkarskiego świata wciąż jest nieśmiertelny Messi. Argentyńczyk zagrał dziś od pierwszej minuty i po raz kolejny w swojej karierze udowodnił, że jest najlepszym piłkarzem w historii. Swój festiwal strzelecki zaczął w 17. minucie, kiedy wykorzystał przeszywujące podanie De Paula i nie dał szans bramkarzowi.
Argentyńczycy zupełnie zdominowali drużynę z Afryki, ale na kolejne trafienie trzeba było czekać aż do 60. minuty, kiedy strzał Alexisa Mac Alistera dobił nieśmiertelny Leo, zbliżając się na jedno trafienie do rekordu Klose.
https://x.com/sport_tvppl/status/2067073712898146335
Na tym się jednak nie skończyło. Kwadrans później 38-latek przeprowadził dwójkową akcję z Nico Gonzálezem, którą zakończył swoim firmowym strzałem lewą nogą, nie dając szans Luce Zidanowi. Tym samym Messi ustalił wynik spotkania na 3:0 i wyrównał rekord bramek w historii mistrzostw świata. 27 występów, 16 bramek i 8 asyst to jego dotychczasowy dorobek, a najbliższa okazja do jego poprawy już w poniedziałek przy okazji pojedynku z Austrią.
A tak prezentuje się obecnie tabela najlepszych strzelców w historii mundiali. Jeżeli ktoś może zagrozić rekordowi Leo, to będzie to Kylian Mbappe, który z zaledwie dwoma bramkami mniej ma przed sobą jeszcze wiele lat gry na najwyższym poziomie.
Komentarze (154)