Były piłkarz Athleticu, Dani García w podcaście Offsiders podzielił się swoimi wspomnieniami z gry przeciwko Leo Messiemu. Opowiada, że mimo przyznania trenerowi, że nie boi się starcia z Argentyńczykiem, rzeczywistość była inna...
Dani García (ex-Athletic):
- Mieliśmy grać z Barceloną i przed meczem, na obiedzie trener Berizzo zapytał mnie, czy boję się Messiego. Odpowiedzialem, że nie, nikogo się nie boję. No bo co miałem powiedzieć? A trener powiedział, że właśnie takiego nastawienia chce i że będę go krył. A ja pomyślałem sobie: - Jak mam się nie bać Messiego? Skoro za każdym razem, jak bierze piłkę, przejdzie dalej tak czy siak.
- Jedyną możliwością na zatrzymanie go są faule i wytrącanie z równowagi. W pewnym momencie spytał mnie: - Ty nie umiesz grać w piłkę, czy co? Ja powiedziałem mu szczerze: - Leo, może nie umiem grać w piłkę i to jest jedyna rzecz, którą mogę robić, żeby cię zatrzymać. Przepraszam, chłopie. A on zawsze mówił: - I znowu, i znowu... Ale musiałem go zatrzymać. Jeśli go nie zatrzymam, poda do Jordiego Alby, podanie do tyłu i gol. Więc musiałem go odpychać tak czy siak. I jeśli tego bym nie robił, trener by mnie zabił. Jedynym sposobem było odpychanie go i faulowanie, przykro mi, ale tak było. Mając żółtą kartkę, robisz tego mniej, ale zanim ci ją dadzą, robisz to cały czas.
Komentarze (13)