Dziś wieczorem mieliśmy na mundialu starcie liderów grupy D, którzy wygrali swoje pierwsze mecze. Gospodarze mundialu Amerykanie pokonali Australię i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej.
Pierwszy gol dla USA padł w 11. minucie. Efektowna szarża Folarina Baloguna zakończyła się bramką samobójczą Camerona Burgessa.
Amerykanie podwyższyli wynik w końcówce pierwszej połowy. Dobitka Alexa Freemana początkowo została anulowana ze względu na spalonego, ale wideoweryfikacja odwołała ten początkowy werdykt. USA prowadziło 2:0, mimo że grało bez Christiana Pulisicia. Parę efektownych akcji zaprezentował były gracz Barcelony Sergiño Dest.
Większość drugiej połowy USA kontrolowało przebieg rywalizacji. W ostatnim kwadransie Australijczycy doszli jednak do głosu. Przeprowadzili kilka dobrych akcji, ale ostatecznie nie udało im się strzelić choćby honorowego gola. Amerykanie wygrali 2:0 i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej mundialu.
Komentarze (4)