Pierre-Emerick Aubameyang pomimo upływajacych lat wciąż jest głodny gry i nie myśli o zakończeniu kariery. Jego odejście z Marsylii jest niemal pewne, ponieważ francuski klub nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów i musi drastycznie ograniczyć wydatki na pensje. Zainteresowanych usługami Gabończyka nie brakuje.
Aubameyang trafił do Barçy w trakcie zimowego okienka transferowego 2022 roku i chociaż spędził na Camp Nou zaledwie pół sezonu, to zapadł culés w pamięci. Niesamowicie pozytywne usposobienie i 13 goli wystarczyło, żeby kibice żegnali go ze łzami w oczach, kiedy Chelsea odkupiła Gabończyka za 12 milionów euro. Chociaż jest coraz starszy, Aubameyang nie obniża swoich lotów i wciąż udowania, że jest piłkarzem światowej klasy.
Napastnik wrócił do Marsylii po krótkiej emeryturze w Arabii Saudyjskiej i z miejsca stał się filarem drużyny. W 41 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach strzelił 14 bramek i zanotował 10 asyst. Jego dobra gra nie wystarczyła jednak do tego, żeby Olympique zakwalifikował się do Ligi Mistrzów, przez co francuski zespół jest zmuszony obciąć wydatki na pensje piłkarzy. Jedną z ofiar tej sytuacji będzie właśnie Aubameyang.
Jak informuje Foot Mercato 37-latek nie narzeka na brak zainteresowania ze strony potencjalnych nowych pracodawców. Zapytania miały już wysłać zarówno drużyny z najwyższego poziomu (wymienia się LaLigę i Serie A), jak również kluby z egzotycznych lig, które oferują mu fortunę i brak presji. Gabończyk może wrócić do Arabii Saudyjskiej, wybrać się do MLS lub Turcji. Nie padły przy tym nazwy konkretnych klubów zainteresowanych jego usługami.
Komentarze (11)