Pau Cubarsí: Finał przeciwko Messiemu byłby spełnieniem marzeń

Grzegorz Skowronek

25 czerwca 2026, 09:30

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Obrońca FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii udzielił wywiadu dziennikowi Sport przed wylotem do Guadalajary na mecz z Urugwajem, kończący fazę grupową. Pau Cubarsí został zapytany o to jak czuje się na mistrzostwach świata, potencjalny finał z Leo Messim i najbliższą rywalizację z kolegą z drużyny, Ronaldem Araujo.

[Jordi Gil] Bardzo dobrze wszedłeś w mundial. Jak możesz wyjaśnić dobrą dyspozycję formacji defensywnej?

Z tyłu zaczęliśmy bardzo dobrze. W ataku brakowało nam szybszej gry piłką. Poprawiliśmy się w drugim meczu, grając bardziej agresywnie i z wyższą intensywnością. Przełożyło się to na dobry wynik.

Zespół wykazał się większą determinacją?

Tak, musieliśmy wykazać się większą determinacją i intensywnością. Wiemy, że pierwsze mecze są trudniejsze, bo trzeba się dostosować, wszystko jest bardziej skomplikowane, ale w kolejnych trzeba być bardziej energicznym.

Dobrze czujesz się na tym mundialu?

Czuję, że mam dobrą dynamikę, czuję się komfortowo, bardzo dobrze i komfortowo.

Jaki jest sekret twojego przygotowania. Fizyczność czy mental?

Powiedziałbym, że obie rzeczy. Fizycznie, trenując z nowymi kolegami z drużyny, których nie widziałeś cały rok, ale przyzwyczajasz się do nich w grze w dziadka. Psychicznie... spokojnie, bez nerwów, ale za to ze świadomością, że jesteś na mistrzostwach świata i musisz robić wszystko dobrze.

Wydaje się niewiarygodne, że w wieku 19 lat można mieć tyle spokoju...

To bardzo wymagające mecze. Trzeba być skupionym przez 90 minut, niezależnie od tego, czy to mistrzostwa świata, mecz towarzystki, czy cokolwiek innego.

Jak układa ci się współpraca z Laporte?

Bardzo dobrze, to mój partner. Czuję się komfortowo grając u jego boku. Może i jest bardziej doświadczony, ale obaj pomagamy sobie na boisku.

Widzimy najlepszą wersję Cubarsíego?

Zawsze staram się być lepszy każdego dnia, niezależnie od tego, czy mam dobrą passę, czy słabą. Staram się pomagać i być z zespołem, żeby zwyciężał.

Ciągle się mówi, że niedawno wygraliście mistrzostwa Europy. Czy ciągle jest ambicja w tej drużynie?

Oczywiście, jesteśmy zespołem, który ma za sobą kilka spektakularnych lat. znamy się bardzo dobrze i skupiamy na mundialu. To dla nas, piłkarzy, najważniejsze wydarzenie. Postaramy się wygrać te mistrzostwa świata.

Czy mecz z Arabią Saudyjską jest modelem do naśladowania?

Z taką grą piłką i intensywnością, wszystko pójdzie lepiej. Ale przede wszystkim trzeba chcieć wygrać każde spotkanie.

A mecz z Cabo Verde nie zasiał w was wątpliwości?

Wiemy, że taki jest futbol. Trzeba lepszej gry, okazji, ale jeśli nie chce wpaść do siatki, nie możesz wygrać. Trzeba jednak kontynuować.

To młoda szatnia, ale już bardzo doświadczona, z wieloma stoczonymi bojami, żeby nie załamać się po najmniejszej wpadce, prawda?

Łączymy doświadczenie z młodością. To połączenie jest dla nas kluczowe.

Byłoby trudno kryć Juliana Álvareza?

Mierzyłem się przeciwko niemu wiele razy. Wiem, jak gra, robi różnicę i tak, ciężko go kryć. Trzeba być bardzo uważnym.

Byłby to dobry ruch dla Barçy?

Skupiam się na tym, że mamy Ferrana, Gordona, który dopiero dołączył. Na koniec, ktokolwiek nie przyjdzie, zostanie przez nas przywitany, a jeśli nie, będę ze swoimi do końca. Mamy świetny zespół.

Czy finał przeciwko Messiemu byłby spełnieniem marzeń?

Tak, to byłoby spełnienie marzeń. Zwłaszcza, że oznaczałoby to, że jestem w finale mistrzostw świata. To byłaby wielka szansa, żeby je wygrać. Gdyby był to finał przeciwko Messiemu, byłoby to spełnienie marzeń z dzieciństwa.

Leo jest twoim idolem?

Tak. Cała rodzina kibicuje Barcelonie, a on był moim idolem i wzorem do naśladowania od dziecka. Nie mogę się doczekać, żeby go poznać.

Pomijając Messiego, myślisz, że możecie wygrać mundial?

To cel, który mamy w głowie i idziemy po to.

Pokazujecie pewność siebie, która wydaje się być bardzo ważna na mundialu.

Jesteśmy bardzo spokojni, przygotowujemy się do meczu z Urugwajem. Udało nam się naładować baterie.

Pierwsze miejsce w grupie ma dla was znaczenie?

Tak. Zawsze musisz chcieć wygrać wszystko, być pierwszym. Jeśli masz świetną fazę grupową, będziesz miał lepszą drabinkę.

Co sądzisz o reprezentacji Urugwaju?

Wiemy, że dają z siebie wszystko. To wojownicy. Mam w drużynie Ronalda i wiem, jacy są. Musimy grać swoją grę, być sobą, dobrze operować piłką i długo się przy niej utrzymywać.

W ostatnich dniach doszło do spięć z Ronaldem Araujo?

Rozmawialiśmy, kiedy wyszły informacje, że chcieliśmy się pobić. Ostatnio nie mieliśmy kontaktu, ale wkrótce się zobaczymy.

Bardzo mu pomogiście, żeby znalazł się na mundialu, nawet z dolegliwościami?

W reprezentacji jesteśmy jak rodzina, podobnie w Barcelonie. Pomagamy sobie wszyscy. Bardzo się cieszymy, że Ronald jest na mistrzostwach świata.

Powiedziałeś wcześniej, że podoba ci się transfer Gordona. Mógłbyś zaargumentować?

Tak, graliśmy przeciwko niemu w Lidze Mistrzów. Nie oglądałem go w Premier League na co dzień, ale to bardzo intensywnie grający zawodnik, o wielkiej wytrzymałości, poświęcający się dla zespołu. To bardzo ważne.

I na koniec, czas na kolejny świetny sezon z Hansim Flickiem.

Skupiam się na mistrzostwach świata, potem przyjdzie na to czas. Mieliśmy dwa spektakularne lata z Hansim i nie będziemy zwalniać, tylko dodamy gazu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze