Czy Robert Lewandowski zniknie z radarów polskich kibiców? [ANKIETA]

Mateusz Doniec

29 czerwca 2026, 22:30

25 komentarzy

Fot. Getty Images

"Lewy zniknie z radaru większości kanapowych kibiców, bo i pora rozgrywania meczów rodem z NBA. Czasami ktoś zerknie, włączy na spotkanie z Interem Miami, ale zapaleńców będzie znacznie mniej siłą rzeczy"napisał na portalu X Mateusz Ligęza z Radia ZET. Przez ostatnich kilkanaście lat kibice przyzwyczaili się do tego, że Lewandowski był obecny na ekranach przynajmniej co tydzień, w niemal każd weekend. Teraz się to drastycznie zmieni.

MLS działa według zupełnie innych zasad. Początki spotkań o drugiej, trzeciej czy czwartej nad ranem sprawią, że regularne oglądanie Chicago Fire będzie po prostu niewygodne. Oczywiście znajdą się tacy, którzy nastawią budzik na debiut Lewandowskiego albo mecz z Interem Miami Leo Messiego. Jednak zdecydowana większość spotkań będzie odbywać się wtedy, gdy w Polsce trwa środek nocy. Wielu kibiców ograniczy się zapewne do skrótów, statystyk i informacji w mediach społecznościowych. Lewandowski pozostanie wielkim nazwiskiem, ale przestanie być piłkarzem oglądanym z tygodnia na tydzień.

Paradoksalnie może to wyjść mu na dobre. W Barcelonie każdy mecz był oceniany pod lupą. Jedno słabsze spotkanie wystarczało, by rozpętała się dyskusja o formie, wieku czy przyszłości. W Chicago ten szum będzie zdecydowanie mniejszy. Presja nie zniknie całkowicie, ale z perspektywy europejskiego kibica i mediów stanie się znacznie mniej odczuwalna. Po dwóch dekadach gry na absolutnym szczycie taki oddech może okazać się bezcenny.

Nie brakuje też głosów, że Lewandowski mógł jeszcze chwilę poczekać. Rynek transferowy dopiero nabiera rozpędu, a mundial często uruchamia kolejne ruchy i otwiera niespodziewane możliwości. Być może pojawiłaby się jeszcze oferta z klubu walczącego o najwyższe cele w Europie. Z drugiej strony trudno wymagać od zawodnika, który wygrał praktycznie wszystko, by za wszelką cenę szukał kolejnego wyzwania tylko po to, żeby coś jeszcze komuś udowodnić.

Jedno wydaje się pewne – transfer do Chicago Fire oznacza znacznie więcej niż zmianę ligi i kontynentu. To także koniec pewnej codzienności dla polskich kibiców. Robert Lewandowski nadal będzie zapewne zdobywał bramki, tyle że dla wielu z nas stanie się piłkarzem, którego częściej zobaczymy następnego dnia na skrótach niż wieczorem na żywo przed telewizorem.

Ankieta

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze