Ansu Fati definitywnie pożegnał się z Barceloną. 23-latek przeniósł się na stałe do AS Monaco. Zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu tego ruchu ojciec piłkarza, Bori Fati, skrytykował Hansiego Flicka.
W rozmowie z Erem News ojciec piłkarza AS Monaco wyjawił, że niemiecki trener nie miał kontaktu z jego synem przed sfinalizowaniem odejścia z Blaugrany: ''Nie, w ogóle z nim nie rozmawiał i nie wydarzyło się nic, co skłoniłoby go do ponownego rozważenia decyzji o odejściu''.
Bori Fati wyjaśnił też, dlaczego mimo tego, że transfer był od dawna przesądzony, trzeba było czekać kilka dni na sfinalizowanie transakcji: ''Umowę sfinalizowano dzisiaj po uzgodnieniu wszystkich szczegółów. Czekaliśmy na powrót dyrektora sportowego Barcelony, Deco, z wakacji w Brazylii''.
''Należało uzgodnić z Monaco pewne szczegóły, więc proces trwał nieco dłużej w ciągu ostatnich kilku dni, ale dziś wszystko jest już sfinalizowane'' - dodał Fati.
Komentarze (28)