Santi Cazorla potwierdził dziś to, co można było podejrzewać od pewnego czasu. Ten słynny reprezentant Hiszpanii zakończył karierę w wieku 41 lat.
Cazorla zaczynał przygodę z piłką w Realu Oviedo, skąd trafił do Villarrealu, z krótką przerwą w Recreativo Huelva, a następnie do Málagi. Na tyle dobrze prezentował się w LaLidze, że postanowił go wykupić Arsenal. W Anglii spędził cztery owocne lata, ale niestety doznał też koszmarnej kontuzji, którą leczył dwa lata.
Cazorla zdołał jednak się podnieść. Wrócił do Villarrealu, w którym finalnie rozegrał aż 330 meczów. Końcówkę kariery Cazorla spędzał w Al-Sadd, m.in. z Xavim, który nazywał go "magikiem". W 2023 roku pomocnik postanowił jeszcze skusić się na ostatnią przygodę w Realu Oviedo, wracając do korzeni. Udało mu się z tym klubem wywalczyć historyczny awans do LaLigi, do czego przyczynił się nawet bramkami w barażach, a w poprzednim sezonie można go było oglądać w starciach z Barceloną.
Do największych osiągnięć Cazorli należy zdobycie dwóch mistrzostw Europy ze złotym pokoleniem reprezentacji Hiszpanii. Grał w nim m.in. z Andrésem Iniestą, kolegą z tego samego rocznika, który przecież już dawno temu skończył z poważną piłką. Cazorla wytrwał z tego pokolenia najdłużej.
41-latek wspomniał swoją karierę w pożegnalnym filmiku.
Komentarze (5)