Sześciu piłkarzy Barcelony rywalizowało dziś o awans do ćwierćfinału mistrzostw świata w starciu Hiszpanii z Portugalią. Lepsza okazała się La Roja, rozstrzygając pojedynek w doliczonym czasie gry drugiej połowy, przy wielkim udziale jednego z graczy Blaugrany.
Luis de la Fuente postanowił posłać do boju takie samo zestawienie jak w spotkaniu z Austrią. W podstawowej jedenastce znaleźli się Pau Cubarsí, Dani Olmo, Pedri i Lamine Yamal. Piątym piłkarzem Barcelony, który pojawił się na boisku od pierwszej minuty, był reprezentujący Portugalię João Cancelo.
Skład Hiszpanii: Unai Simon, Pedro Porro, Pau Cubarsí, Aymeric Laporte, Marc Cucurella, Rodri, Pedri (85' Fabian Ruiz), Dani Olmo (85' Mikel Merino), Lamine Yamal, Alex Baena (75' Ferran Torres), Mikel Oyarzabal (90+7' Borja Iglesias).
Skład Portugalii: Diogo Costa, João Cancelo (71' Diogo Dalot), Ruben Dias, Renato Veiga, Nuno Mendes (56' Nélson Semedo), Vitinha (83' Bernardo Silva), João Neves, Bruno Fernandes, Pedro Neto (83' Flavio Conceição ), João Felix (71' Rafael Leão), Cristiano Ronaldo.
Stuprocentowych okazji być może brakowało, ale obie ekipy miały swoje próby. W 7. minucie Cancelo oddał mocny strzał z dystansu, nieznacznie niecelny. Po drugiej stronie boiska Diogo Costa bronił uderzenia Lamine Yamala czy Alexa Baeny. Dobrą okazję miał bardzo aktywny Dani Olmo, jednak nie dobił piłki do bramki po świetnym zagraniu Pedriego. Z kolei Portugalczycy najbliżej byli po strzale Nuno Mendesa, po którym piłka odbiła się od głowy Pedro Porro, a następnie uderzyła w poprzeczkę.
Początek drugiej połowy to spowolnienie tempa rywalizacji. Okazji strzeleckich było jeszcze mniej. Złą wiadomością dla Portugalii była kontuzja Nuno Mendesa, który dotąd świetnie powstrzymywał Lamine Yamala. Jako pierwszy z piłkarzy Barcelony boisko opuścił Cancelo w 72. minucie. W 85. minucie zdjęci zostali też Dani Olmo i Pedri. Zapowiadało się, że może być dogrywka.
Zmiany De la Fuente dały jednak efekt. W doliczonym czasie gry Mikel Merino szybko rozegrał rzut wolny i natychmiast ruszył w pole karne. Dostrzegł to Ferran Torres, który wyciągnął obrońcę z linii i posłał idealną piłkę do pomocnika. Merino z zabójczą precyzją wykorzystał tę szansę. Portugalia ruszyła do odrabiania strat i miała nawet dwie szanse po uderzeniach głową, jednak podopieczni Roberto Martíneza nie zdołali ich wykorzystać. Hiszpania wygrała 1:0 i awansowała do ćwierćfinału.
Pau Cubarsí rozegrał kolejne bardzo solidne spotkanie w defensywie i przyczynił się do utrzymania przez Hiszpanię piątego czystego konta w turnieju. Stoper zagrywał ze skutecznością 92%. Jednym z piłkarzy La Rojy kreujących największe zagrożenie był Dani Olmo. Pomocnik stworzył jedną dużą szansę, miał dwa kluczowe podania, oddał dwa strzały i wygrał trzy pojedynki z rywalami. Gra Olmo między liniami stanowiła zasadnicze zagrożenie dla Portugalii.
Na drugim biegunie byli Pedri i Lamine Yamal, których postawa była rozczarowująca. Skrzydłowy często bywał bezradny, o czym świadczy pięć fauli, 19 strat, trzy nieudane przyjęcia piłki i żadnego kluczowego podania. Z drugiej strony Lamine potrafił popracować w obronie (4 udane wejścia w rywala na pięć prób) i wygrał aż 10 pojedynków (z 21). Można odnieść wrażenie, że nie potrafił złapać swojego rytmu, choć nie wszystko w jego grze było nieudane.
Pedri miał szczególnie kiepską pierwszą połowę, gdy wykazywał się niedokładnością swoich poczynań. Częściej wprowadzał zamieszanie niż porządek. Jeden jego błąd doprowadził nawet do strzału rywala. W całym spotkaniu Pedri wygrał tylko 1 z 4 pojedynków i miał 10 strat. W drugiej połowie Kanaryjczyk złapał więcej płynności, ale trudno było mu wyrównać zły obraz z pierwszej połowy.
Komentarze (127)