Barcelona znalazła się w trudnej sytuacji w związku z wygasającym kontraktem Ferrana Torresa. Klub nie ma więc wszystkich atutów w swoim ręku, a w mediach społecznościowych pojawiają się ciekawe tłumaczenia związane z możliwą sprzedażą Hiszpana do PSG.
Wchodzi tu bowiem do gry kontekst związany z Atlético. Ferran już wcześniej był łączony z możliwym odejściem do ekipy Rojiblancos w ramach wymiany za Juliana Álvareza. Tym bardziej, że w klubie z Madrytu pracuje wielki zwolennik napastnika Mateu Alemany, który sprowadził go do Barcelony, i mógłby być zainteresowany ściągnięciem go również na Metropolitano. Nie wiadomo, na ile temat był prawdziwy, ale Atléti i tak sprzeciwia się sprzedaży Argentyńczyka, więc operacja nie była nakręcana.
Znany freelancer związany z Barceloną MisterCruyff14 zwraca jednak uwagę, że za 6 miesięcy kontrakt Ferrana wygaśnie, i to właśnie próbuje wykorzystać Atlético. Według niego Alemany codziennie dzwoni do agentów Hiszpana, aby nie przedłużał kontraktu. Celem dyrektora Rojiblancos jest bowiem sprowadzenie Ferrana za darmo. Właśnie dlatego Deco miał otworzyć się na możliwość sprzedaży piłkarza do PSG. Uniknąłby w ten sposób odejścia Ferrana za darmo do konkurenta z LaLigi.
Komentarze (15)