Pau Cubarsí rozgrywa znakomite mistrzostwa świata. Obrońca FC Barcelony za chwilę stanie naprzeciwko Francji w półfinale mundialu. Przed spotkaniem, którego stawką jest awans do wielkiego finału, 19-latek udzielił wywiadu dziennikowi AS. Mówi w nim o wrażeniach z pobytu na mundialu, przypomina mecz z Francją na igrzyskach oraz wyobrażeniach z pucharem świata w dłoniach.
''To niepowtarzalny, wyjątkowy turniej, a pierwszy raz jest najlepszy. Jestem bardzo młody, a przeżycie takiego doświadczenia jest spektakularne. Zaufanie trenera sprawia, że czuję ogromną dumę'' - zaczyna Cubarsí. Znamienne jest to, że równocześnie z mistrzostwami świata rozgrywane były mistrzostwa Europy do lat 19, w których Pau mógłby wziąć udział. Jest on jednak na innym etapie swojej kariery: ''Wczoraj rozmawiałem z Xavim Espartem i Quimem Junyentem. My, piłkarze La Masii, jesteśmy grupą przyjaciół, którzy kiedyś mieszkali razem. Gratuluję im świetnego turnieju, zachowali w nim czyste konto, strzelili 19 bramek. Praca, jaką wykonali była spektakularna. Lamine i ja powinniśmy tam być, a jesteśmy tu na mundialu''.
Dalsza część rozmowy schodzi właśnie na temat Lamine Yamala: ''Jestem bardziej charakterny, lubię naciskać, a Lamine jest spokojniejszy, robi swoje. To po prostu jego styl, widać to. Tak jakby grał na osiedlu'' - przyznał Pau. Zapytany o nastawienie gwiazdy Barcelony i La Rojy przed meczem z Francją, odpowiada: ''Bardzo dobrze, skupia się na tym, co ma do zrobienia, na pomaganiu drużynie. Wie, że priorytetem są bramki i asysty, ale skupia się też na pracy w obronie, wywieraniu presji w sposób, w jaki potrafi. Lamine robi wrażenie, kiedy się z tobą mierzy''.
Jeśli chodzi o piłkarzy ofensywnych Francji, Cubarsí mimo młodego wieku mierzył się już z tymi zawodnikami: ''Trenowałem z Dembélé kilka razy. Trzeba uważać, bo będąc obunożnym może zaatakować z obu stron''. Pau stawiał też czoła Doue, Olise i Matecie w finale olimpijskim na Parc des Princes w 2024 roku: ''To był trudny mecz, przegrywaliśmy 0:1, ale odrobiliśmy i wygrywaliśmy 3:1, potem oni wyrównali, ale osiągnęliśmy spektakularny wynik''. Hiszpania zwyciężyła z Francją ostatecznie 5:3 po dogrywce.
No i Kylian Mbappe. Z nim Pau Cubarsí mierzył się już w sześciu Klasykach. Mimo tego, że Francuz zdobył w nich 6 goli, Barça wygrała pięć spotkań: ''Wszyscy wiedzą, jakie ma cechy. Nawet jeśli nie angażuje się w pełni w grę, potrafi ją szybko zmienić. Jest wyjątkowy, jak Lamine. Musimy być skoncentrowani przez pełne 90 minut''.
Pewność siebie Cubarsíego może wynikać z tego, jak do niego podszedł od początku Hansi Flick: ''Od momentu, gdy się pojawiłem, ufał mi. Mimo, że nie nie mogłem wziąć udziału w pierwszym okresie przygotowawczym (powrót z igrzysk). Powiedział mi, że mam umiejętności, ale muszę je rozwinąć i dopracować. To bardzo mi pomogło, również osobiście, aby zawsze być w pełni zaangażowanym. Trenujesz tak, jak grasz. Jestem dumny z tego, że mam go za trenera''.
Drugą kwestią są weterani na boisku, grający u boku, jak Laporte czy Iñigo Martínez: ''Są bardzo podobni, bardzo mi pomogli. Mają większe doświadczenie, a ja muszę się nadal rozwijać w tej dziedzinie. Tacy ludzie motywują, mają charakter, pomagają mi. Ja zawsze staram się dawać im z siebie wszystko, pomagać im w każdy możliwy sposób''.
Na sam koniec Pau został zapytany o to, czy wyobrażał sobie siebie z pucharem za mistrzostwo świata: ''Tak, wyobrażasz sobie to od dziecka, ale kiedy jesteś tutaj, blisko celu, naprawdę wyobrażasz sobie świętowanie i pragnienie uniesienia pucharu''.
Komentarze (7)