Mimo, że celem nr 1 FC Barcelony do wzmocnienia linii ataku pozostaje Julian Álvarez, to media prześcigają się w podpowiadaniu kolejnych alternatyw dla Argentyńczyka. Luis Miguelsanz ze Sportu wskazuje na chęć odejścia z Arabii Saudyjskiej Darwina Núñeza.
Napastnik dołączył we wtorek do zgrupowania Al-Hilal w Austrii i ma bardzo konkretną datę graniczną. 3 sierpnia cała drużyna wraca na Bliski Wschód — jeśli do tego czasu nie znajdzie rozwiązania, wróci razem z nią. Stąd pośpiech i stąd Jorge Mendes, którego zadaniem jest wyprowadzić swojego klienta z Rijadu w miarę bezboleśnie i znaleźć mu klub w Europie.
Núñez trafił do Al-Hilal przed rokiem za 55 milionów euro, zamykając nierówny rozdział w Liverpoolu - klubie, który wcześniej wyłożył za niego ponad 80 milionów. To właśnie w Portugalii, w Benfice, Urugwajczyk wystrzelił i był wtedy uznawany za potencjalnie jednego z najlepszych napastników na świecie. Kolejne decyzje w prowadzeniu jego kariery systematycznie go gasiły, ale nadal mówimy o zawodniku zaledwie 27-letnim.
Al-Hilal jednoznacznie postawiło na Benzemę, a Núñez wylądował na ławce. Rozegrał mundial z reprezentacją Urugwaju i wrócił do sytuacji, w której nikt w klubie za specjalnie na niego nie liczy. To jednak nie oznacza, że jego odejście będzie bezproblemowe - Saudyjczycy chcą bowiem odzyskać jak największą część zainwestowanych pieniedzy.
Warto przypomnieć, że Núñez już raz był bardzo blisko Camp Nou. W 2020 roku ówczesny dyrektor sportowy Ramon Planes złożył ofertę za pięćdziesiąt procent praw do zawodnika, który grał wtedy w Almeríi. Opinie o Urugwajczyku w klubie były znakomite, a Luis Suárez widział w nim swojego następcę w ataku Barcelony. Operacja była praktycznie dopięta, kiedy pojawiła się Benfica z ofertą transferu definitywnego za ponad 30 milionów euro. Portugalczycy zrobili na tym zresztą świetny interes, bo później sprzedali go do Premier League z ogromnym zyskiem.
Wydaje się, że Urugwajczyk nie trafi do Barcelony także i teraz. Blaugrana jest dziś skupiona wyłącznie na Julianie Álvarezie i w klubie liczą, że w najbliższych dniach Argentyńczyk publicznie ponownie wykona "pressing" na Atlético.
Komentarze (44)