Wzmocnienia, jakie Barça szykuje na 2007 r.
Sztab trenerski blaugrany spokojnie pracuje już nad określeniem składu drużyny, która będzie grała w przyszłym sezonie. Na zakończenie tych prac jest jeszcze sześć miesięcy, ale Frank Rijkaard i zarząd przez ostatnie kilka miesięcy szukali na rynku potencjalnych wzmocnień. Obecnie, na liście znajdują się cztery nazwiska piłkarzy, którymi interesuje się FC Barcelona, są to: Francuz Eric Abidal, Bask Xabi Alonso, Portugalczyk Cristiano Ronaldo i Argentyńczyk Rodrigo Palacio.
Wymienieni dżentelmeni mają szansę trafić do stolicy Katalonii przed początkiem sezonu 2007-08, ale w każdym przypadku sytuacja wygląda inaczej, dlatego każdy transfer trzeba będzie przeanalizować z osobna. Każde ze wzmocnień jest niezależne od siebie, dlatego nie należy oczekiwać, iż wszyscy ci gracze trafią do Barcelony po 30. czerwca.
Trenerzy rozumieją, że koniecznością jest wzmocnienie zespołu lewym obrońcą, pomocnikiem i jednym lub dwoma napastnikami. Sylvinho i Gio, którzy przedłużyli swoje kontrakty o kolejny sezon, przekroczyli już barierę 30 lat, dlatego powoli trzeba myśleć o przyszłości. Tutaj pojawia się postać gracza Olympique Lyon, 27-letniego Erica Abidala, który w pełni odpowiada wymaganiom sztabu szkoleniowego Barcelony. Francuz, który ma podpisany kontrakt do 2009 roku, odrzucił ofertę jego przedłużenia, ponieważ doskonale wie, że jego przyszłością jest gra na Camp Nou. Barça będzie musiała przystąpić do negocjacji z Olympique, niemniej nie powinno być problemów z pozyskaniem wspomnianego już piłkarza.
Bardziej skomplikowany jest transfer Palacio, z którego Boca Juniors nie chce łatwo zrezygnować, licząc na wymierne korzyści z jego sprzedaży. Jak dotąd, argentyński klub odrzucił pierwszą ofertę blaugrany opiewającą na 18 mln euro. Ten 24-letni zawodnik, posiadający hiszpański paszport może występować na pozycji środkowego lub bocznego napastnika, podobnie jak Cristiano Ronaldo.
Transfery Portugalczyka i Xabiego Alonso, świetnego organizatora gry, potrafiącego także odbierać piłkę rywalom, będą zależały od woli obu piłkarzy. Po pierwsze będą musieli dostać swoje karty, odpowiednio z Manchesteru United i Liverpoolu, w przeciwnym razie Barça nie będzie niczego robiła. Nie można też skreślać Franka Lamparda, który prawdopodobnie odejdzie z klubu, jeśli Chelsea zdobędzie Champions League. Zawodnik, bardzo chciałby grać na Camp Nou, jednak jego cena zapewne wystarczyłaby na pokrycie wynagrodzeń wszystkich celów transferowych.
[źródło: Sport]
Wymienieni dżentelmeni mają szansę trafić do stolicy Katalonii przed początkiem sezonu 2007-08, ale w każdym przypadku sytuacja wygląda inaczej, dlatego każdy transfer trzeba będzie przeanalizować z osobna. Każde ze wzmocnień jest niezależne od siebie, dlatego nie należy oczekiwać, iż wszyscy ci gracze trafią do Barcelony po 30. czerwca.
Trenerzy rozumieją, że koniecznością jest wzmocnienie zespołu lewym obrońcą, pomocnikiem i jednym lub dwoma napastnikami. Sylvinho i Gio, którzy przedłużyli swoje kontrakty o kolejny sezon, przekroczyli już barierę 30 lat, dlatego powoli trzeba myśleć o przyszłości. Tutaj pojawia się postać gracza Olympique Lyon, 27-letniego Erica Abidala, który w pełni odpowiada wymaganiom sztabu szkoleniowego Barcelony. Francuz, który ma podpisany kontrakt do 2009 roku, odrzucił ofertę jego przedłużenia, ponieważ doskonale wie, że jego przyszłością jest gra na Camp Nou. Barça będzie musiała przystąpić do negocjacji z Olympique, niemniej nie powinno być problemów z pozyskaniem wspomnianego już piłkarza.
Bardziej skomplikowany jest transfer Palacio, z którego Boca Juniors nie chce łatwo zrezygnować, licząc na wymierne korzyści z jego sprzedaży. Jak dotąd, argentyński klub odrzucił pierwszą ofertę blaugrany opiewającą na 18 mln euro. Ten 24-letni zawodnik, posiadający hiszpański paszport może występować na pozycji środkowego lub bocznego napastnika, podobnie jak Cristiano Ronaldo.
Transfery Portugalczyka i Xabiego Alonso, świetnego organizatora gry, potrafiącego także odbierać piłkę rywalom, będą zależały od woli obu piłkarzy. Po pierwsze będą musieli dostać swoje karty, odpowiednio z Manchesteru United i Liverpoolu, w przeciwnym razie Barça nie będzie niczego robiła. Nie można też skreślać Franka Lamparda, który prawdopodobnie odejdzie z klubu, jeśli Chelsea zdobędzie Champions League. Zawodnik, bardzo chciałby grać na Camp Nou, jednak jego cena zapewne wystarczyłaby na pokrycie wynagrodzeń wszystkich celów transferowych.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)